Lokomotiw to jeden z najbardziej znanych bułgarskich klubów, który cztery razy zdobył mistrzostwo i Puchar Bułgarii. W poprzednim sezonie drużyna, której właścicielem jest Nikołaj Gigow, zajmujący się handlem bronią, walczyła o czołowe miejsca w lidze, a w obecnym grała w kwalifikacjach Ligi Europejskiej. Lokomotiw odpadł w trzeciej rundzie, po tym jak przegrał rywalizację ze Śląskiem
Wrocław. W meczach obu drużyn dwukrotnie padł remis 0:0 i awansie wrocławian zdecydowała seria rzutów karnych. W nich bohaterem został bramkarz polskiej drużyny - Marian Kelemen.
W ostatnich miesiącach drużyna z Sofii spisuje się słabo. Na półmetku bułgarskiej ekstraklasy Lokomotiv zajmuje dopiero 12. miejsce na 16 zespołów i ma zaledwie trzy punkty nad strefą spadkową.
W tej sytuacji klub zdecydował się na sprowadzenie 18 nowych graczy. Może okazać się, że to jednak nie koniec wzmocnień. Do zamknięcia okienka transferowego pozostał jeszcze tydzień, a działacze Lokomotiwu nie wykluczają podpisania umów z kolejnymi zawodnikami.
Co ciekawe, zimą Śląsk testował jednego z bułgarskich graczy - napastnika Preslava Jordanowa. Bułgar nie przeszedł jednak we
Wrocławiu testów medycznych i przeniósł się do Chernomorets Burgas.