Wrocław był pierwszym i jedynym w Polsce miastem, który podpisał umowę z profesjonalna firmą operatorską, specjalizującą się w zarządzaniu stadionami i ogromnymi halami sportowymi. SMG robi to w przypadku ponad 100 aren, głównie w Stanach Zjednoczonych. Firma jest operatorem m.in. stadionów: Solider Field w
Chicago, Reliant Park w Houston, czy Chase Field w Arizonie.
Na podstawie 12-letniej umowy z władzami Wrocławia SMG miała otrzymać w sumie 106 mln złotych. W zamian Amerykanie mieli zarządzać 43-tysięcznym obiektem, wynajmować powierzchnie komercyjne, sprzedawać loże VIP i przede wszystkim organizować wielkie koncerty
muzyczne, eventy i imprezy rozrywkowe. Władze Wrocławia liczyły, że operator zacznie zarabiać na stadionie, a zysk miał trafiać do kasy miasta. Szacowano, że rocznie będzie to około 25. mln zł.
Prezes SMG
Polska Michael Brill zapowiadał: - Chcemy uczynić Wrocław jednym z największych miejsc rozrywki na żywo w Europie, Polsce i regionie. Będą działy się rzeczy, które nigdy wcześniej nie miały tu miejsca. Wrocław stanie się miastem podobnym do wielu innych największych i najatrakcyjniejszych w Europie, jak Kolonia czy Manchester. Będzie mógł zaproponować to, co one już mają. Pokaże, że jest jeszcze bardziej atrakcyjnym miastem do życia - zachwalał.
Pierwsze posunięcia SMG były niezwykle spektakularne. Amerykanie ogłosili, że na otwarcie wrocławskiego stadionu we wrześniu 2011 roku dojdzie do walki o bokserskie mistrzostwo wagi ciężkiej Kliczko-Adamek. Tak wielkiego wydarzenia sportowego w tej części Europy nigdy wcześniej nie było. Bokserzy walczyli o pas organizacji WBC, który wcześniej należał do legend boksu - Muhammada Ali, czy Mike'a Tysona. Później operator zorganizował jeszcze koncert George'a Michaela oraz pokazy ciężarówek Monster Jam.
Mimo tego władze Wrocławia doszły do wniosku, że amerykański operator dostaje zbyt duże pieniądze, a robi niewiele: zbyt wolno komercjalizuje powierzchnie handlowe, nieumiejętnie sprzedaje loże VIP. I przede wszystkim nie znalazł tytularnego sponsora areny. Dlatego ratusz chciał rozwiązać albo renegocjować umowę z operatorem. Ostatecznie Amerykanie praktycznie poddali się bez walki i przyjęli nowe warunki. SMG nie będzie już operatorem stadionu, tę rolę przejmuje miejska spółka Wrocław 2012. Amerykanie dostaną rocznie tylko 1.9 mln zł i będą odpowiedzialni za jedynie organizację koncertów oraz eventów.
W tym samym czasie, gdy we
Wrocławiu władze rezygnowały z usług amerykańskiego operatora, w Stanach Zjednoczonych ta sam firma SMG podpisała w styczniu lukratywny kontrakt. Na dziesięć lat za 130 mln dolarów zawarto umowę na zarządzanie Mercedes-Benz Superdome w Nowym Orleanie.
Mercedes-Benz Superdome, wcześniej nazywał się Louisiana Superdome - jest wszechstronną sportowa areną, mogącą pomieścić 79 tys. widzów. Była największą halą sportową na świecie do momentu wybudowania Millennium Dome w Londynie.
Obiekt jest częstą areną Super Bowl, jedna z największych imprez sportowych na świecie. Żaden inny amerykański stadion nie ma tak bogatej historii tych rozgrywek - mecze te odbyły się tutaj w Nowym Orleanie w 1978, 1981, 1986, 1990, 1997 i 2002. Kolejny Super Bowl zaplanowano na 2013 rok.
Przypomnijmy, że tegoroczny finał rozgrywek ligi NFL między New York Giants a New England Patriots oglądało średnio w Stanach Zjednoczonych 111,3 miliona ludzi. Podczas spotkania sekunda spotu reklamowego kosztowała przeszło 130 tys. dolarów