Sport.pl

Wrocław rozwiązał umowę z amerykańskim operatorem stadionu na Euro 2012

Artur Brzozowski
08.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 19:03
A A A Drukuj
Iluminacja wrocławskiego stadionu podczas walki Kliczko-Adamek Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta Iluminacja wrocławskiego stadionu podczas walki Kliczko-Adamek
Miasto Wrocław rozwiązało umowę z SMG Polska, na podstawie której amerykańska firma miała być operatorem wrocławskiego stadionu, zbudowanego na Euro 2012. SMG zorganizowało m.in. walkę o bokserskie mistrzostwo wagi ciężkiej Kliczko-Adamek.
Amerykański operator wrocławskiego stadionu nie będzie zarządzał obiektem. Firma SMG została sprowadzona tylko do roli organizatora eventów i koncertów muzycznych, jakie mają odbywać się na stadionie.

Całkowite zarządzanie stadionem przejmuje miejska spółka Wrocław 2012, którą powołano wcześniej do nadzoru nad budową areny na Euro 2012. Wrocław 2012 będzie teraz pełnił obowiązki operatora i zajmie się komercjalizacją powierzchni stadionowych, sprzedażą lóż VIP oraz poszukiwaniem sponsora stadionu.

Miasto było niezadowolone ze współpracy z SMG, dlatego uznało że należy renegocjować umowę podpisaną w 2010 roku. Władze Wrocławia doszły do wniosku, że amerykański operator dostawał zbyt duże pieniądze, a robił niewiele. Rocznie SMG otrzymywał 8,8 mln złotych. Na podstawie umowy podpisanej na 12 lat miał w sumie dostać prawie 106 mln zł.

Szukające oszczędności władze Wrocławia postawiły SMG pod ścianą. Zadecydowały, że drastycznie obniżą operatorowi honorarium aż o 80 procent. Amerykanie przyjęli warunki. Zgodzili się na sprowadzenie ich firmy do podrzędnej roli. W efekcie ratusz zamiast prawie 9 mln zł będzie płacił SMG 1,9 mln zł rocznie. O takim właśnie scenariuszu wydarzeń pisaliśmy w ubiegłym tygodniu w tekście ,,Amerykanie na kolanach".

Teraz amerykańska firma będzie musiała praktycznie całkowicie zredukować zatrudnienie pracowników. Teraz pracuje tam ponad 30 osób. Po renegocjacji umowy pozostanie 3-4 pracowników. SMG zajmie się teraz organizacją wielkich imprez eventowych oraz koncertów muzycznych. Amerykanie mają świetnie kontakty w środowisku muzycznym i muszą to udowodnić w konkretnych działaniach. Przedstawiciele firmy zapewniają, że negocjują z kilkoma gwiazdami, jednak nie ujawniają konkretnie z kim.

Rozmowy dotyczące renegocjacji umowy prowadzono przez kilka tygodni. We wtorek wieczorem zapadły ostateczne decyzje, które przedstawiono podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Ustalenia zaprezentowano jako udany kompromis zadowalający obydwie strony. Ogłoszono rozwód, bez orzekania o winie. Oficjalnie obydwie strony uznają nową sytuację za sukces.

Wczoraj SMG dodatkowo pognębiły wiarygodnie potwierdzone informacje, że koncerty Madonny i Metalliki odbędą się w tym roku w Warszawie, a nie we Wrocławiu, jak kilka dni temu zapowiadał amerykański operator. Kiedy SMG poczuło się we Wrocławiu zagrożone zorganizowało konferencję prasową, zapewniając że z tymi muzycznymi gwiazdami prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie koncertu na Stadionie Miejskim. Wczoraj - już po informacji o występie w Warszawie na oficjalnej stronie internetowej Madonny - SMG Polska zapewniało w komunikacje, że wciąż negocjuje w artystką.

SMG do tej pory było jedynym w Polsce profesjonalnym operatorem zarządzającym stadionem. Amerykanie na świecie zarządzają ponad 100 stadionami i halami sportowymi - w większości są to obiekty na terenie Stanów Zjednoczonych.

W innych polskich miastach, w Poznaniu i Gdańsku stadionami zbudowanymi na Euro 2012 zarządzają spółki powołane przez miejscowe kluby piłkarskie.

Największym sukcesem SMG była organizacja bokserskiej walki o mistrzostwo wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem a Witalijem Kliczką, do której doszło we wrześniu 2011 roku we Wrocławiu. Ale przedstawiciele miasta twierdzili, że ogromny wkład w to, że do walki doszło, mieli też prezydent Rafał Dutkiewicz i wiceprezydent Michał Janicki.

Paradoksem jest równocześnie fakt, że w Gdańsku niezadowolony z pracy operatora PGE Areny jest prezydent miasta. Paweł Adamowicz ostatnio ostro skrytykował spółkę Lechia-Operator za to, że na stadionie nie organizuje żadnych koncertów, imprez czy eventów. W porównaniu do Gdańska operator wrocławskiego stadionu wykazał się zdecydowanie większym profesjonalizmem i przeprowadził trzy spektakularne imprezy. Ale i to nie uratowało SMG przed rozwiązaniem umowy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się