Sport.pl

Lato: Niech pracują 24 godziny, aby stadion był gotowy

Michał Karbowiak, lop, pap
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 18:08
A A A Drukuj
W poniedziałek przed meczem o Superpuchar na Stadionie Narodowym rozkładano trawę Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta W poniedziałek przed meczem o Superpuchar na Stadionie Narodowym rozkładano trawę
W tym tygodniu definitywnie rozstrzygnie się, czy planowany na 29 lutego mecz Polska - Portugalia rozegrany zostanie na Stadionie Narodowym w Warszawie, czy jednak będzie przeniesiony do Wrocławia. - Lepiej, żeby to spotkanie zostało rozegrane w stolicy, ale w razie czego jesteśmy gotowi - deklaruje rzecznik wrocławskiego magistratu Paweł Czuma.
Wrocław w kontekście hitowego spotkania Polaków jest poważną, ale wciąż tylko alternatywą dla Stadionu Narodowego w Warszawie. Pojedynek kadry Franciszka Smudy z Portugalczykami zostanie rozegrany u nas tylko wtedy, kiedy absolutnie nie będzie się go dało przeprowadzić na największej polskiej arenie Euro 2012. Ta przed mistrzostwami musi zostać przetestowana meczem międzynarodowym, bo tego życzy sobie UEFA.

- Szczerze mówiąc, ten mecz musi się odbyć w Warszawie teraz. Innych terminów w zasadzie nie mamy, bo zostaje nam jedynie finał Pucharu Polski pod koniec maja. Niech pracują 24 godziny na dobę, ale stadion musi być gotowy - mówił wczoraj prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato.

Lato, zgodnie z przewidywaniami, zmienił więc radykalny front, który prezentował jeszcze w weekend. Wówczas zapowiadał, że jeśli 12 lutego na Narodowym nie odbędzie się organizowany przez Ekstraklasę SA mecz o Superpuchar Polski między Legią Warszawa a Wisłą Kraków, to PZPN przeniesie także spotkanie kadry. W takim wypadku piłkarze Polski i Portugalii, zamiast w stolicy, mieliby się zmierzyć na stadionie we Wrocławiu.

- Nie zamierzam czekać tak jak Ekstraklasa do ostatniej chwili. Na dziś nie przyjmuję do wiadomości, że musielibyśmy przenieść mecz reprezentacji do Wrocławia. No, chyba że na spotkanie w stolicy nie zgodzi się jakiś strażak albo policjant - podkreślał Lato.

Jego zdaniem sprawa spotkania Polska - Portugalia definitywnie powinna się wyjaśnić do czwartku. Wówczas po pierwsze - powinno się już rozstrzygnąć, czy planowany na 12 lutego pojedynek o Superpuchar dojdzie do skutku, a po drugie - na Narodowym powinna zostać położona trwa. Póki co na obiekcie jest bowiem jedynie 30 procent murawy, na której 29 lutego mieliby grać piłkarze.

We Wrocławiu na rozwój wypadków w stolicy czekają ze spokojem.

- Wyraziliśmy chęć organizacji tego spotkania, gdyby pojawiła się taka potrzeba, ale nie mamy w tym żadnego interesu i traktujemy to jako rozwiązanie rezerwowe. Z naszego punktu widzenia najlepiej by było, gdyby ten mecz odbył się na Stadionie Narodowym. Tak jak Warszawa jesteśmy współgospodarzem Euro 2012 i wiemy, jak bardzo każdy obiekt potrzebuje dodatkowego testu - mówi Czuma.

Rzecznik wrocławskiego magistratu dodaje: - Tak czy inaczej chcielibyśmy, aby decyzja została podjęta jak najwcześniej. Z powodu mrozów musielibyśmy pomyśleć choćby o ogrzaniu obiektu i oczywiście zgłosić do odpowiednich służb wniosek o organizację imprezy masowej - kończy Czuma.

michal.karbowiak@wroclaw.agora.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: lordi

    0

    Prawda jest taka ,że Wybudowano Super Stadion za Super Pieniądze i nie potrafią tym stadionem zarządzać. Nie ma żadnych ekspertów , czysta amatorka na każdym kroku. I to nie jest narzekanie , to są realia i to każdy widzi. Musimy się jeszcze wiele nauczyć

  • larbert

    0

    Sam se tyraj ty czerwony opasły grubasie....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX