Sport.pl

Koszykarska Politechnika. Operacja Karwowskiego przesunięta na środę

Łukasz Cegliński
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 21:50
A A A Drukuj
W ostatnim meczu pomiędzy ŁKS i AZS Pollitechniką górą byli warszawianie Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta W ostatnim meczu pomiędzy ŁKS i AZS Pollitechniką górą byli warszawianie
W środę, a nie jak pierwotnie planowano we wtorek, odbędzie się rekonstrukcja złamanej kości jarzmowej i pękniętego oczodołu Leszka Karwowskiego. Kapitan AZS Politechniki Warszawskiej poważnej kontuzji doznał w niedzielę podczas meczu z ŁKS Łódź.
SERWISY
Jeśli odpowiedź na smsa z życzeniami od autora artykułu jest wyrazem kondycji psychicznej Karwowskiego, to 37-letni podkoszowy Politechniki jest w dobrym stanie: "Jutro mnie kroją, trochę jest tych złamań i trzeba porządek zrobić, bo niesymetryczny jestem" - napisał z uśmieszkiem kapitan warszawskiej drużyny.

Jak doszło do uraz opowiada trener Politechniki Mladen Starcević. - Mój kapitan, mój wieloletni kapitan, najdłuższy, jakiego miałem w życiu, na mniej niż trzy minuty przed końcem meczu atakował kosz, a Bartłomiej Bartoszewicz z ŁKS zderzył się z nim czołem trafiając dokładnie w kość wystającą pod okiem.

- To było jak nokaut, nie było miło to widzieć - mówi Chorwat. - Leszek wstał, powiedział coś w stylu "Uważaj, co robisz!", ale potem się zakręcił i upadł na boisko. Nie bardzo wiedział gdzie jest, prosto z szatni pojechał karetką do szpitala, ale pierwsze zdjęcie RTG nie pokazało zbyt wiele.

- Mikrozłamanie wykazała tomografia, która ujawniła też najważniejszą rzecz - kość zapadła się do środka. To poważna sytuacja, bo nacisk na nerw może uszkodzić oko - tłumaczy Starcević.

- Operacja w Warszawie miała być w poniedziałek, ze względu na jakiś wypadek przesunięto ją na wtorek. Ale we wtorek wysłał mi smsa, że operację przesunięto na środę. Nie dzwonię do niego, bo to dramatyczna sytuacja. Odpisałem tylko "Kapitanie, trzymam kciuki" - kończy trener Politechniki.

37-letni Karwowski kilka tygodni temu mówił, że na 99 proc. obecny sezon jest jego ostatnim w karierze. Czy zdaniem Starcevicia koszykarz wróci jeszcze do gry? - Wierzę, że on wróci na boisko. To jest taki twardy gość, że musi wrócić - mówi Chorwat.

- Jak będzie gotowy i chętny do gry, to dam mu miejsce na boisku bez względu na wynik, naszą pozycję itd. Taki kapitan musi dostać jeszcze szansę, musi mieć szansę na dumne zakończenie kariery na boisku, a nie w szpitalu. Mam nadzieję, że tak się stanie.

W tym sezonie Karwowski zagrał w 22 meczach - rzucał średnio po 9,1 punktu, miał po 4,6 zbiórki. W meczu z ŁKS zdobył 10 punktów i miał pięć zbiórek. Politechnika wygrała spotkanie 77:65, ale wciąż zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z bilansem 6-16.

W środę, w zaległym meczu 21. kolejki Tauron Basket Ligi, warszawiacy zagrają o 19 w hali Koło z PGE Turów Zgorzelec. Poza Karwowskim w ich zespole zabraknie innego środkowego Marcina Kolowcy, który czeka na operację kolana.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

PLK 2012

lpdrużynaz-ppkt.
GRUPA I (1-6)
1Asseco Prokom8 - 21.800
2Trefl Sopot25 - 91.735
3Anwil Włocławek22 - 121.647
4Zastal Zielona Góra21 - 131.618
5Energa Czarni Słupsk20 - 141.588
6PGE Turów Zgorzelec19 - 151.559
GRUPA II (7-14)
7Śląsk Wrocław25 - 1363
8AZS Koszalin23 - 1561
9Kotwica Kołobrzeg18 - 2056
10Siarka Jezioro Tarnobrzeg17 - 2155
11Polpharma Starogard Gd.15 - 2353
12PBG Basket Poznań11 - 2749
13AZS Politechnika Warszawska11 - 2748
14ŁKS Łódź7 - 3144

  • lider
  • play-off
  • play-off