Sport.pl

UNBA: ekscytujący początek sezonu

Marcin Krysiak
18.02.2012 , aktualizacja: 18.02.2012 10:59
A A A Drukuj
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL Marcin Krysiak Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
W miniony weekend wystartował XXXII sezon amatorskiej ligi koszykówki UNBA. Wśród pierwszoligowców najlepszy start zanotowali NWW, Polibuda 2013 oraz Jednostka. Cała trójka pokonała swoich przeciwników blisko 20 punktami.
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Marcin Krysiak
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Marcin Krysiak
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Marcin Krysiak
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
Marcin Krysiak
Zdjęcia z I kolejki XXXII sezonu amatorskiej ligi koszykówki UNBA.PL
W drugiej lidze szok po mocnym otwarciu w wykonaniu debiutantów. Z ubiegłosezonowej czołówki dobrą formę zaprezentowali w zasadzie tylko Bottari Europe i Sahel. W najniższej lidze z grona nowicjuszy dobrze zaprezentowali się Fasolki, Ale Urwał! oraz Orły Temidy.

I liga: Nieudany rewanż OBP

W ostatnich play off dla OBP Intensive & Sport Travel, którzy właśnie wyeliminowali Polibudę 2013, była to prawdziwa klęska. Idący po mistrzostwo Nola przejechali się po nich jak walec. W zasadzie już w pierwszym z dwóch pojedynków przyszli mistrzowie załatwił sprawę. Los chciał, że już w pierwszej kolejce nowego sezonu drużyny dostały okazję wyrównania rachunków. Dodatkowego smaczku całej konfrontacji dodawał fakt, że Nola "wyciągnęli" z OBP jednego z ich podstawowych zawodników, Adama Błaszczyka. Drużyn y postawiły na ostrą, fizyczną koszykówkę. Królowała gra na pograniczu faulu. Zarówno mistrzom ligi, jak i ich rywalom momentami puszczały nerwy. W całym spotkaniu odgwizdano aż trzydzieści trzy faule, w tym trzy "niesportowe". Do połowy drugiej kwarty górą byli OBP (15:11). Wtedy Nola zaaplikowali im trzy "trójki" i role się odwróciły. Na początku trzeciej odsłony osiągnęli 7-punktowe prowadzenie (22:15), które trzy minuty później, po akcjach Bartosza Proboli (12 pkt, 7 zb, 1 prz, 2 as), urosło do 8 "oczek" (28:20). Przez pozostałe do końca spotkania kilkanaście minut OBP usilnie starali się odrobić stratę. Najbliżej byli na początku ostatniej odsłony (28:30), kiedy celną "trójką" popisał się Grzegorz Kwiatkowski (6 pkt, 3 zb, 4 prz, 1 as). W kolejnych minutą górą znowu byli jednak Nola. Na minutę przed końcem spotkania osiągnęli 6-punktowązaliczkę (38:32) i dowieźli zwycięstwo do końca spotkania. OBP powinni mocno zastanowić się nad swoją grą. W kategorii zdobyczy punktowych, rozwijając twórczo ich nazwę, mają ostatnio "intensive & sport truble". Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że w pierwszej kolejce nie zawsze wszystko układa się jak należy. Wystarczy spojrzeć na rezultaty osiągnięte przez Dental Club czy Lekarzy.

Mało udany początek rozgrywek zanotowali zawodnicy Unimedu. Po piętnastomeczowej serii zwycięstw z poprzedniego sezonu teraz, licząc finał z Nola, zanotowali drugą porażkę z rzędu. Na drodze do odniesienia pierwszego zwycięstwa w sezonie stanęli im TC Team. Wicemistrzowie dobrze prezentowali się tylko w pierwszej połowie. Pod jej koniec oddali rywalom prowadzenie (29:27). Po zmianie stron już tylko gonili rywali. W trzeciej kwarcie trzymali się jeszcze dość dobrze. Niestety na początku ostatniej części spotkania opadli z sił, a TC Team bezwzględnie to wykorzystali wychodząc na 13-punktowe prowadzenie (52:39). Unimed zabrali się ostro do pracy. Robili co mogli oddając kolejne rzuty zza łuku. Niestety skuteczność w tym elemencie nie była tego dnia ich mocną stroną oddali aż dziewięć rzutów trzypunktowych, a trafili ledwie dwa. Z pogoni nic nie wyszło.

Po półrocznym rozbracie z pierwszą liga udany powrót zanotowali CMP Centrum Medyczne. Łatwo nie było. Przez pierwsze piętnaście minut meczu stroną dominującą byli ich rywale, dawniej SMS76550GORTATUNBA, obecnie White Collarz (20:11). W ich szeregach dobrze grali Mikołaj Paciura (8 pkt, 6 zb, 1 prz) i Piotr Brust (4 pkt, 8 zb, 1 bl, 3 as). CMP długo ustępowali pola rywalom, jednak pod koniec drugiej kwarty złapali właściwy rytm gry i jeszcze przed przerwą między połowami zbliżyli się do rywali na 2 punkty (26:28). Po zmianie stron nie stracili rozpędu. Trzecią kwartę wygrali 7 punktami i przed decydującą częścią spotkania prowadzili 3 punktami (42:39). W niej z początku wydawało się, że White Collarz wrócą do gry. Udane akcje zaprezentowali Paweł Góźdź (8 pkt, 11 z b, 1 bl, 1 as) i Konrad Perz (9 pkt, 5 zb, 1 as), co pozwoliło ich drużynie doprowadzić do remisu (46:46). Niestety w tym momencie do akcji wkroczył Piotr Paprocki (16 pkt, 2 zb, 1 as). W końcówce meczu zaliczył 7 niezwykle cennych punktów i dał swojej drużynie zwycięstwo. Z perspektywy całego spotkania na wyróżnienie zasłużył jeszcze jeden zawodnik CMP, choć nie zdobył nawet jednego punktu. Mimo wszystko Igor Zając (0 pkt, 10 zb, 1 bl, 4 prz, 3 as) był bezwzględnie bardzo ważnym elementem swojej drużyny, szczególnie po bronionej stronie boiska.

II liga: Nowa fala

Drugoligowcy są w szoku. Wszystko za sprawą "wejścia smoka", jakie zaprezentowali w ten weekend debiutanci. Z dobrej strony zaprezentowali się nam AZS Politechnika Warszawska, ButyXL.pl oraz aktualni mistrzowie trzeciej ligi NTT Team (grający do tej pory jako Slang Team). Zwycięstwa dwóch ostatnich drużyn można wręcz uznać za spore niespodzianki. ButyXL.pl po nieco jednostronnym widowisku odprawili uczestników ostatnich drugoligowych play off, B'ballin. Szczególnie spektakularna była w ich wykonaniu trzecia kwarta, w której pozwolili rywalom na zdobycie ledwie dwóch punktów (wygrali ją 17:2). W ten sposób na ostatnią odsłonę Buty XL.pl wychodzili prowadząc 16 punktami (45:29) i przewagi tej nie oddali już do końca spotkania.

Niespodzianką, być może nawet większą, niż w przypadku konfrontacji ButyXL.pl z B'ballin, zakończył się pojedynek NTT Team z Ostap Rusztowania. Przypomnijmy, że "ostapy" dotarli w poprzednim sezonie bardzo daleko ocierając się o udział w barażach o pierwszą ligę. Trzeba uczciwie powiedzieć, że jeżeli chodzi o zawziętość obie strony przebiły nawet to, co działo się w weekend podczas starcia Nola z OBP. Sędziowie odgwizdali w tym spotkaniu aż 46 fauli! Na linii rzutów wolnych obie strony gościły aż 27 razy oddając ponad 50 rzutów wolnych! Biorąc pod uwagę te statystyki mecz oglądało się dość ciężko. Po wyrównanym początku meczu (10:10 po ośmiu minutach gry) pierwsi przewagę osiągnęli Ostap Rusztowania. NA przełomie pierwszej i drugiej kwarty zaliczyli "run" 11:1 i tym samym wyszli na 10-punktowe prowadzenie (21:11). NTT Team zaczęli mozolnie odrabiać straty. Kiedy jednak już prawie im się to udało (19:21) znowu dali się zaskoczyć rywalom. Ostap w końcówce drugiej odsłony zdobyli 6 punktów i na przerwę między połowami schodzili z taką właśnie zaliczką (27:21). NTT nie mieli jednak zamiaru poddać się bez walki. Druga kwarta pokazała, że rywale są w ich zasięgu. Po zmianie stron zagrali z ogromną determinacją i to się po prostu opłaciło. Obrona Ostap Rusztowania zwyczajnie nie radziła sobie z ambitnie grającymi debiutantami. To właśnie w tym czasie atmosfera na parkiecie stała się nieprzyjemna, a faule można było oglądać całymi stadami. W czwartej kwarcie NTT byli faulowani aż dziewięciokrotnie i 14 z 21 punktów zdobyli z linii osobistych. Z resztą nie pozostali dłużni rywalom faulując ich siedem razy. Robili to jednak w sposób bardziej przemyślany. Na niecałą minutę przed końcem meczu, po punktach autorstwa Jacka Doliny (24 pkt, 2 zb, 3 prz, 1 as), prowadzili już 4 punktami (52:48) i byli naprawdę blisko sprawienia niespodzianki. Niestety w końcówce stracili koncentrację i to mogło ich drogo kosztować. Najpierw do wykonania dwóch rzutów wolnych "upoważnili" faulem Marcina Żelazko (12 pkt, 4 zb, 4 prz, 2 as). Ten wykorzystał co prawda tylko jeden rzut, ale już po chwili celną trójkę "zameldował w koszu" Robert Kasprzak (10 pkt, 4 zb, 2 prz, 3 as). Mieliśmy remis! Zwycięstwo uratował NTT Team Jarek Debert zdobywając w ten sposób swoje jedyne punkty w meczu. Wynik ustalił celnym osobistym faulowany wcześniej "taktycznie" Jacek Dolina.

III liga: Mocny start Fasolek

Najniższa klasa rozgrywek w miniony weekend niezbyt zachwyciła. Z dobrej strony pokazali się debiutanci z Fasolek, którzy "przejechali się" po innych nowicjuszach, Swish Team. Ogólnie mam wrażenie, że część drużyn, które dopiero rozpoczęły swoją przygodę z Liga, ma szanse do czegoś dojść w tym sezonie. Czy tak będzie czas pokaże. Z dotychczasowych uczestników wysokie zwycięstwa odnieśli Jelenie w Terenie, Kabaret Starszych Panów, Zwittersi oraz Evil Apes.

Najciekawszy i najbardziej zacięty mecz pierwszej kolejki rozegrali między sobą So Fresh So Clean oraz 20 w Plecy. Po wyrównanej pierwszej kwarcie w drugiej na prowadzenie wyszli spadkowicze z drugiej ligi. W szeregach So Fresh doskonałe zawody rozgrywał Jakub Ćwiek (16 pkt, 3 zb, 2 prz, 2 as). W zaledwie siedem minut zaliczył 11 punktów, w tym trzykrotnie "ukarał" obronę rywali celnymi rzutami zza łuku, dając swojej drużynie 8-punktowe prowadzenie (28:20). 20 w Plecy nie złożyli jednak broni. Długo starali się odrobić straty, ale na sukcesy przyszło im czekać aż do czwartej kwarty. To właśnie wtedy udało im się zbliżyć do rywali na 2 punkty (34:36). Niestety, w kolejnych minutach górą ponownie byli So Fresh. Udane akcje Łukasza Łukomskiego (12 pkt, 6 zb, 1 bl, 1 prz, 1 as) i Kuby Ćwieka (czwarta trójka w meczu) wygasiły zapędy rywali. W kolejnych minutach 20 w Plecy oddali boisko we władanie swoich przeciwników, którzy w pewnym momencie prowadzili już 12 punktami (50:38). Walczący ambitnie do ostatnich sekund spotkania Szymon Brymora (11 pkt, 10 zb, 1 prz, 2 as) zmniejszył rozmiary porażki swojej drużyny.

Więcej informacji, tabele, terminarz rozgrywek, statystyki spotkań na www.unba.pl

Zobacz więcej na temat:

Podziel się