Mirosław Bulzacki, kierownik obiektu przy al. Unii, twierdził, że nie powinno być przeszkód z przygotowaniem boiska na piątek. - Chyba, że w czwartek będzie padał śnieg - asekurował się. Sytuacja zmieniła się po dwóch godzinach. Janusz Kopeć, dyrektor MOSiR, zdecydował, że jako właściciel stadionu wystąpi do Ekstraklasy S.A. o przełożenie pierwszego w tym roku spotkania ligowego. - Bylibyśmy w stanie uprzątnąć śnieg z boiska, ale nie damy rady z trybun - stwierdził Bulzacki. Wysłano już pismo do organizatora rozgrywek. - Jeśli tylko dotrze do nas informacja z klubu, podejmiemy decyzję - stwierdził Adrian Skubis, rzecznik prasowy Ekstraklasy SA.