Piłkarze "Czarnych Koszul" ze zgrupowania w Turcji wrócili w środę - dokładnie po dwóch tygodniach od wylotu. Poloniści rozegrali w tym okresie pięć sparingów. - Zgrupowanie ocenię bardzo pozytywnie - mówi cytowany przez oficjalną stronę klubu 24-letni Sikorski. - Mieliśmy bardzo dobre boiska i hotel. Drużyna była bardzo zadowolona z warunków, w jakich przebywaliśmy. Pogoda była zdecydowanie lepsza, niż w Polsce. Słyszeliśmy, jakie w ostatnich dniach były tu temperatury.
- Na treningach, jak zawsze w ostatnim okresie przygotowań, pracowaliśmy głównie nad taktyką i szybkością - dodaje piłkarz, który w sparingach grywał głównie jako skrzydłowy i zdobył jedną bramkę w meczu z Tirgu Mures (Polonia wygrała 3:2).
- Jeżeli chodzi o sparingi, dużo nauczyliśmy się zwłaszcza od Metalistu Charków - mówi Sikorski o meczu, który jego zespół przegrał aż 0:4. - To dobra drużyna, która wystawiła przeciwko nam dwa składy naprawdę niezłych piłkarzy. W pierwszej połowie byli dwa razy pod naszą bramką i wykorzystali obie szanse. Na tym poziomie właśnie tak wygrywa się mecze.
- Wnioski wyciągnęliśmy też z innych gier. Myślę, że wszystkie rozegrane w Turcji sparingi bardzo nam pomogły i były pożyteczne, aby dobrze przygotować się do rundy wiosennej - dodaje Sikorski.
Jak ocenia manewr z przeniesieniem go na skrzydło? - Będę grał tam, gdzie wystawi mnie trener. Ja robię swoje i czekam na moją szansę. Mam nadzieję, że pozytywnie zakończymy sezon. Chciałbym stanąć z Polonią na podium, a sam pokazać się z dobrej strony - mówi piłkarz, który w czternastu ligowych meczach na jesieni nie strzelił ani jednego gola.
W czwartek poloniści trenowali w hali piłkarskiej na Bemowie. W piątek i sobotę mają wolne, a w niedzielę przejdą badania szybkościowe i wytrzymałościowe. Od poniedziałku rozpoczynają się treningi pod kątem pierwszego wiosennego meczu o punkty - 17 lutego z ŁKS w
Łodzi.