Cani, który w rundzie jesiennej strzelił dla Polonii osiem bramek, nie poleciał z zespołem na zgrupowanie do Turcji, bo prowadził rozmowy z klubem z zagranicy i zwlekał z przedłużeniem kontraktu w
Warszawie. W niedzielę zdecydował się go jednak podpisać.
- Cieszymy się, że Edgar ostatecznie związał się na dłużej z Polonią - podsumował negocjacje rzecznik prasowy Polonii Jakub Krupa. - Obie strony podzielają wiarę, że przed nami ważne miesiące, a zdobycie mistrzostwa Polski byłoby równie ważne dla klubu, jak i zawodnika. Mamy wspólny cel.
Cani przyszedł do Polonii w lipcu ubiegłego roku. Zespołem, w którym poprzednio występował była Modena z Serie B, do której został wypożyczony z Palermo. Albańczyk powoli dochodził do formy, ale w listopadzie zaczął wreszcie strzelać gole. W ostatnich pięciu meczach 2011 roku Polonii strzelił sześć, w Gdańsku z Lechią zaliczył klasycznego hat-tricka.
Pod względem bramek zdobywanych w stosunku do czasu spędzonego na boisku, Albańczyk zajmuje drugą pozycję w lidze za Łotyszem Artjomsem Rudniewem (gol co 93 minuty Caniego, co 80 minut piłkarza Lecha
Poznań).
Polonia przygotowuje się w Turcji do rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy. Po 17 meczach "Czarne Koszule" zajmują trzecie miejsce w tabeli - mają 31 punktów. Do prowadzącego Śląska
Wrocław tracą sześć, a do Legii
Warszawa - dwa. 17 lutego Polonia ma zagrać w
Łodzi z ŁKS.