Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł! Jak wyliczyli komentatorzy Canal +, Marcin Cabaj przetrzymywał piłkę dłużej niż sześć sekund. Oto ich wyliczenia, które powinny ostatecznie rozwiać wątpliwości - rzut wolny pośredni został podyktowany prawidłowo.
Ekstraklasa.tv: Wyliczenia komentatorów Canal + » Kontrowersje Legia wygrała w poniedziałek z Cracovią 2:1, zdobywając gola w ostatniej akcji meczu. Marcin Cabaj złapał piłkę i trzymał ją w rękach. Minęło kilkanaście sekund, a on jej nie wypuszczał i nie wybijał. Sędzia gwizdnął i podyktował rzut wolny pośredni z 15 metrów. Vrdoljak dotknął piłkę, Iwański kopnął sprytnie po ziemi i tak padł zwycięski gol dla Legii.
Sytuacja ta wzbudziła wiele kontrowersji. - Czy widzieliście kiedykolwiek w historii futbolu, aby sędzia dyktował rzut wolny pośredni w ostatniej minucie meczu, za to że bramkarz trzyma piłkę?! -
grzmiał wzburzony trener Cracovii Rafał Ulatowski. Faktycznie, sędzia Daniel Stefański zachował się "po aptekarsku" i w wielu podobnych przypadkach inni arbitrzy puściliby grę. Puściliby jednak niesłusznie, bowiem rzut wolny pośredni powinien zostać podyktowany.
Artykuł 12 Artykuł 12 przepisów
gry w piłkę nożną wydanych przez FIFA na obecny sezon wyjaśnia:
"Rzut wolny pośredni przyznawany jest drużynie przeciwnej, jeśli bramkarz we własnym polu karnym, popełnia jedno z następujących czterech przewinień:
1. Przez czas dłuższy niż 6 sekund kontroluje piłkę w swoich rękach zanim pozbędzie się jej.
Bramkarz uważany jest za kontrolującego piłkę jeżeli:
- posiada piłkę w rękach, trzyma ją przy ciele względnie trzyma dłoń na piłce leżącej na polu gry
- posiada piłkę leżącą na otwartej, wyciągniętej dłoni
- posiada piłkę odbijając ją o podłoże, względnie podrzucając ją do góry."