Ekstraklasa.tv: Gol Iwańskiego » Legia wygrała w poniedziałek z Cracovią 2:1, po golu w ostatniej akcji meczu. Sędzia Daniel Stefański podyktował rzut wolny pośredni, bo Marcin Cabaj, bramkarz Cracovii, zbyt długo trzymał piłkę.
Artykuł 12 przepisów
gry w piłkę nożną wydanych przez FIFA na obecny sezon wyjaśnia: "Rzut wolny pośredni przyznawany jest drużynie przeciwnej, jeśli bramkarz we własnym polu karnym, popełnia jedno z następujących czterech przewinień: 1. Przez czas dłuższy niż 6 sekund kontroluje piłkę w swoich rękach zanim pozbędzie się jej."
Jak wyliczyli komentatorzy Canal +, Marcin Cabaj przetrzymywał piłkę dłużej niż sześć sekund. Oto ich wyliczenia, które powinny ostatecznie rozwiać wątpliwości - rzut wolny pośredni został podyktowany prawidłowo.
Ekstraklasa.tv: Wyliczenia komentatorów Canal + » Słusznie podyktowany... źle wykonany? Jednak... Już po meczu na forach internetowych i
blogach rozgorzała dyskusja, czy rzut wolny dla Legii powinien zostać powtórzony. Vrdoljak przed strzałem Iwańskiego trącił piłkę tak, że zrobiła ćwierć obrotu. "Piłka musi po podaniu przekroczyć odległość równą swoją obwodowi" - brzmiały przepisy z zeszłego roku.
Tyle, że przepisy się zmieniły i tegoroczne mówią wyraźnie, że teraz piłkę wystarczy dotknąć. Zatem gol dla Legii zdobyty został prawidłowo.