Sport.pl

Ekstraklasa. Sześć sekund Cabaja

rb, Warszawa
16.08.2010 , aktualizacja: 17.08.2010 08:13
A A A Drukuj

16.08.2010, godzina 18:45

Legia Warszawa

Bramki:
Kartki:
karne
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

ul Łazienkowska, Warszawa Widzów: 16000

Cracovia Kraków

Bramki:
Kartki:
Marcin Cabaj łapie piłkę Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Marcin Cabaj łapie piłkę
W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Maciej Iwański strzelił zwycięskiego gola dla Legii. Pomógł bramkarz Cracovii Marcin Cabaj
Ekstraklasa.tv: Ślusarski pewnie strzela karnego »

To było coś nieprawdopodobnego. Kapitan "Pasów" całe spotkanie grał na czas. W ostatniej akcji meczu złapał piłkę i trzymał ją w rękach. Minęło kilkanaście sekund, a on jej nie wypuszczał i nie wybijał. Sędzia gwizdnął i podyktował rzut wolny pośredni z 15 m. Vrdoljak dotknął piłkę, Iwański kopnął sprytnie, po ziemi i tak padł zwycięski gol dla Legii. Zrozpaczeni krakowianie padli na ziemię, na stadionie rozpoczęła się fiesta, jakby klub zdobył mistrzostwo. Wcześniejsze błędy i chaos drużyny Macieja Skorży poszły w zapomnienie.

Legia grała chaotycznie i nerwowo, jakby doping i porażka z Polonią spętał jej nogi. W pierwszej akcji obrońca Komorowski zderzył się ze skrzydłowym Rybusem blisko narożnika pola karnego. Goście mieli po chwili rzut karny, bo obrońca Jędrzejczyk zamiast w piłkę, kopnął w nogi rywala.

Od straty kolejnych bramek warszawian uchronił bramkarz Antolović, który we wcześniejszych spotkaniach popełniał sporo błędów. W poniedziałek częściej mylili się - i to w najprostszych sytuacjach - obrońcy, ale Chorwat bronił pewnie i szczęśliwie.

Legia była słaba, szczególnie przed przerwą. Zawodzili środkowi pomocnicy, którzy - szczególnie Argentyńczyk Cabral - zachowywali się jakby w ogóle nie chcieli dostawać podań. Dopiero po przerwie więcej się ruszali po boisku niż na nim stali.

Cracovia, która prowadziła, broniła się mądrze i nie wykorzystywała błędów rywali. Dopóki mieli siłę, odpierali ataki. Przewaga warszawian rosła, choć okazji nie było wiele. Wyrównujący gol padł po dośrodkowaniu z rożnego. Chwilę później Chinyama nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Cabajem - strzelił w nogi bramkarza Cracovii. Gdyby nie głupota kapitana "Pasów" - Cracovia wyjechałaby z Warszawy z punktem, bo po golu Iwańskiego sędzia skończył mecz. Drugi raz w tym sezonie Cracovia prowadziła 1:0, drugi raz przegrała - w piątek 2:3 ze Śląskiem.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł. »

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowsza wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek