Sport.pl

Michał Żewłakow: Pierwszy mecz ze Sportingiem to niewypał

Robert Błoński, Lizbona
22.02.2012 , aktualizacja: 22.02.2012 17:06
A A A Drukuj

23.02.2012, godzina 21:05

Sporting Lizbona

  • na żywo
Michał Żewłakow (Legia Warszawa) Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Michał Żewłakow (Legia Warszawa)
- Nie patrzmy na rywali, najważniejsze, żebyśmy to my nie popełnili błędów z Warszawy - mówi 36-letni stoper Legii przed rewanżowym meczem 1/16 finału Ligi Europejskiej ze Sportingiem w Lizbonie. Pierwszy mecz Legia zremisowała ze Sportingiem 2:2. Relacja w czwartek od 21.05 na Sport.pl.
SERWISY
Najstarszy i najbardziej doświadczony obrońca Legii uważa, że Sporting jest do wyeliminowania przez warszawski zespół. - Przed pierwszym meczem, w Warszawie, byłem przygotowany na więcej z ich strony - powiedział Żewłakow Warszawa.Sport.pl po przylocie do Lizbony. - Spartak, z którym graliśmy w kwalifikacjach i PSV, nasz rywal grupowy, były lepsze od portugalskiej drużyny. To był dziwny mecz, przeważaliśmy, ale też traciliśmy bramki. Rewanż może jednak to wszystko zweryfikować. Zdajemy sobie sprawę, jak wyglądał początek sezonu w naszym wykonaniu. Pierwszy mecz był niewypałem, dlatego teraz chcemy po sportowemu zareagować. Najlepszą okazją jest rewanż, dobrze że gramy go tak szybko. Musimy sobie uświadomić, przed jaką szansą stoimy, takich spotkań, na takich stadionach i z takim rywalem nie gra się na co dzień. Wygrywając tutaj możemy napisać fajny rozdział polskiej piłki klubowej.

Polska drużyna jeszcze nigdy nie wygrała pucharowego meczu w Portugalii. W dziesięciu próbach, strzeliła tylko trzy gole. Ale Legia przyjechała do Lizbony z podniesioną głową. Jej piłkarze mają świadomość, że w Warszawie byli lepsi, ale nie wykorzystali swojej szansy. Pogrążony w kryzysie i chaosie Sporting trzy dni przed spotkaniem przy Łazienkowskiej wymienił trenera Paciencię na Sa Pinto. Były piłkarz klubu słabego stylu nie odmienił, ale przywrócił drużynie szczęście. Z Legią strzeliła wyrównującego gola dwie minuty przed końcem, w ostatnim ligowym spotkaniu pokonała 11. w tabeli Pacos de Ferreira 1:0 po golu samobójczym.

- U siebie, mając wsparcie tysięcy kibiców, będą lepsi niż w Warszawie, ale ja nie myślę o tym, jak zagra Sporting - mówi Żewłakow. - Chodzi o to, żebyśmy nie popełnili błędów z Warszawy i zagrali na swoim poziomie. Wtedy stadion i boisko mają mniejsze znaczenie. Ostatnio, kiedy byłem w Lizbonie, Anderlecht przegrał z Benfiką w eliminacjach Ligi Mistrzów. Ale w rewanżu było 3:0 i to my awansowaliśmy.

Miroslav Radović » mecz obejrzy w Warszawie


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • ranek1960

    Oceniono 1 raz 1

    pozdrowienia zdrowia i awansu i udowodnij temu bucowi(smuda) co jesteś wart

  • Gość: slawek6842

    Oceniono 11 razy 7

    większość naszych drużyn i piłkarz nigdy nie awansuje do 1/16 więc szacunek im się należy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek