- Stanisław Czerczesow widzi w pomocniku Legii spory potencjał i chce go wykorzystać w przyszłości - mówi portalowi legia.com o transferze Macieja Rybusa do rosyjskiego Tereka Grozny były bramkarz Legii, który występował również m.in. w Spartaku Moskwa. Rybus podpisał z Terekiem 3,5-letni kontrakt. Odejdzie po meczach ze Sportingiem.
- Transfer Maćka Rybusa do Tereka trochę mnie zaskoczył, ale domyślam się, że Rosjanie zaoferowali sporą sumę pieniędzy. Terek nie zalicza się do potentatów rosyjskiej ekstraklasy, chociaż w ostatnich latach robi wszystko, aby włączyć się do walki o europejskie puchary. Może pochwalić się dobrym zapleczem infrastrukturalnym oraz stabilnymi finansami. Obecny szkoleniowiec "Biało-Zielonych" - Stanisław Czeresow - lubi stawiać na młodzież. Widzi w pomocniku Legii spory potencjał i chce go wykorzystać w przyszłości. Reprezentant Polski może dodatkowo rozwinąć się w Premier Lidze dzięki rywalizacji z bardzo znanymi drużynami, chociaż na początku musi przyzwyczaić się do nowych realiów - twierdzi Kowalewski.
Wiosną Terek będzie grał w grupie spadkowej, podzielonej na dwie części rosyjskiej ligi. Ominą go m.in. mecze z CSKA, Lokomotivem czy Zenitem.
- Z jednej strony może to pomóc Rybusowi w szybszej aklimatyzacji, ale każdy piłkarz najmocniej motywuje się na mecze z najsilniejszymi przeciwnikami. Ostatnio rosyjskie kluby odnoszą coraz większe sukcesy na europejskiej arenie i awans czterech drużyn do wiosennej części rozgrywek Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy tylko potwierdza tę tezę. Ale sądzę, że Maciek może być spokojny o obecność drużyny z Groznego w rosyjskiej ekstraklasie.