Po odejściu Rybusa, który za 2,7 mln euro w najbliższych dniach zmienia klub na Terek Grozny, trener Legii
Maciej Skorża będzie szukał jego następcy do roli ofensywnego, lewego pomocnika. Lewonożny Żyro jest naturalnym zastępcą Rybusa.
- Częściej się zdarzało, że razem występowaliśmy na boisku - zauważa Żyro. I mówi: - Zobaczymy jak postąpi trener, mam nadzieję, że w meczu ze Sportingiem da mi szansę grać obok Maćka, a gdy ten odejdzie, to tych szans dostanę jeszcze więcej.
- Nie będę ukrywał, że to właśnie ja mam zająć jego miejsce i na dobre zadomowić się w pierwszym składzie. Oby się udało - mówi Żyro, który jesienią zagrał w 25 meczach Legii. W dziewięciu z nich wyszedł w pierwszym składzie, w dwóch rozegrał pełne 90 minut. Strzelił jednego gola - w 11. kolejce
T-Mobile Ekstraklasy z Widzewem.
Żyro grywa w Legii głównie jako pomocnik, choć wobec kłopotów z napastnikami Skorża próbował go w sparingach w roli napastnika. Gdzie swoje miejsce widzi piłkarz? - Lubię grać ofensywnie, ale bardziej jako skrzydłowy niż środkowy napastnik - mówi Żyro.
Jak zespół zareagował na transfer Rybusa do Tereka? - Taka jest piłka nożna... Czasem piłkarze w ciągu godziny zmieniają klub, przenoszą się gdzie indziej - mówi Żyro.
- Myślę, że dla Maćka to dobre posunięcie, choć o tym czy podjął słuszną decyzję, będziemy mogli rozmawiać dopiero za kilka miesięcy. Rozmawiałem z nim w szatni i widziałem, że jest zadowolony. My jako jego koledzy cieszymy się z tego, że ma szansę się rozwinąć - dodaje 20-letni piłkarz Legii.