Lewy pomocnik od niedzieli przebywał na zgrupowaniu rosyjskiej drużyny w Antalyi. Działacze Tereka zaoferowali mu lukratywny kontrakt - według informacji
Przeglądu Sportowego gracz do końca czerwca 2015 roku zarobi 3 mln euro.
Rybus odejdzie z Legii dopiero 24 lutego, czyli dzień po rewanżowym meczu ze Sportingiem
Lizbona w 1/16 Ligi Europejskiej. Niestety dla trenerów i kibiców Legii najlepszy obecnie asystent w
T-Mobile Ekstraklasie wyjedzie do Groznego przed bardzo ważnym meczem ze Śląskiem
Wrocław, który odbędzie się w ramach 19. kolejki (niedziela 26 lutego, godz. 14:30).
- To nie tak, że chciałem odchodzić z Legii. Gram w niej ponad cztery lata, ja potrzebowałem wyzwań, ona pieniędzy. Dobrze, że godząc się na transfer mogłem pomóc, postaram się to zrobić także w meczu ze Sportingiem i godnie pożegnać z klubem, któremu zawdzięczam całą karierę piłkarską - powiedział Rybus Przeglądowi Sportowemu. - Rozmawiałem z Piotrem Polczakiem, wszystko mi opowiedział, o bazie treningowej, warunkach. Myślę, że to dobry krok - twierdzi reprezentant Polski.
Zadowoleni z transakcji jest także sztab szkoleniowy i działacze Tereka. - On ma rozwiązać problemy naszej drużyny. Podpisaliśmy umowę z wysokiej klasy zawodnikiem, którego chciało wiele europejskich klubów - dodał prezes rosyjskiej drużyny Magomied Daudow.
Odejście Rybusa wywołało gniew Macieja Skorży. - On jako jedyny sprzeciwiał się mojemu odejściu, ale mi powiedział, że nie będzie robić przeszkód - stwierdził na koniec Rybus.
Cztery lata w Legii102 mecze i 13 bramek w ciągu ponad czterech lat - takim bilansem w Legii
może pochwalić się Maciej Rybus, który właśnie podpisał kontrakt z klubem rosyjskiej ligi Terekiem Grozny.