Sport.pl

W Legii na prawej obronie tłum. Rzeźniczak czy Jędrzejczyk?

Kuba Dybalski
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 22:08
A A A Drukuj
- Poza boiskiem jesteśmy kolegami. Na nim rywalizacja to jasna sprawa - mówi Jakub Rzeźniczak, który pół roku temu stracił miejsce w pierwszym składzie Legii na rzecz Artura Jędrzejczyka. Teraz chce je odebrać, choć możliwe, że na wiosnę zagrają obaj.
10. kolejka. Ruch - Legia 0:1. Artur Jędrzejczyk
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
10. kolejka. Ruch - Legia 0:1. Artur Jędrzejczyk
Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa)
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa)
22. kolejka. Lech - Legia 1:0. Jakub Rzeźniczak
Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
22. kolejka. Lech - Legia 1:0. Jakub Rzeźniczak
Artur Jędrzejczyk
Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS
Artur Jędrzejczyk
Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa)
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Jakub Rzeźniczak (Legia Warszawa)
SERWISY
- Z prawą obroną mam najwięcej problemów - mówi trener Maciej Skorża. - Kuba i Artur mają po 50 proc. szans na grę - dodaje. Przed sobotnim meczem z Wisłą o Superpuchar, jeśli ten dojdzie do skutku, będzie musiał wybrać między 26-letnim Rzeźniczakiem a o rok młodszym Jędrzejczykiem.

Na każdej innej pozycji w Legii istnieje mniej lub bardziej wyraźna hierarchia piłkarzy. Nie ma wątpliwości, że druga strona boiska należy niepodzielnie do Jakuba Wawrzyniaka, a 36-letni Tomasz Kiełbowicz, zbliżający się już do końca kariery, jest rezerwowym. Nie ma problemu ze wskazaniem pierwszego bramkarza, stoperów, środkowych pomocników ani napastnika. Ale wybór prawego obrońcy na mecze z Wisłą i Sportingiem jest zagadką.

Rzeźniczak wypadł, Rzeźniczak wróci?

Obaj z Legią związani są od dawna. Rzeźniczak trafił do niej jako 18-latek z Widzewa, choć po dwóch latach na rok został z powrotem wypożyczony do łódzkiego klubu. Jędrzejczyka sprowadzono z Igloopolu Dębica, gdy miał 19 lat. Wypożyczano go kilkakrotnie i co sezon rozważano, czy obrońcę, który nie ma szans na pierwszy skład, nie warto byłoby wreszcie sprzedać.

Przed obecnym sezonem pomysł pozbycia się go zablokował Skorża i jesienią częściej w podstawowym składzie niespodziewanie grał Jędrzejczyk. Niespodziewanie, bo wydawało się, że Rzeźniczak miejsce odda, dopiero gdy odejdzie z Legii. Wcześniej wygrywał rywalizację i z byłym kapitanem hiszpańskiego Levante (Inaki Descarga), i prawym obrońcą Partizana (Srdja Kneżević). Mówił o grze na Euro 2012.

Tymczasem to Jędrzejczyk wystąpił w 15 meczach w lidze i prawie wszystkich w europejskich pucharach. Jego rywal zagrał w lidze tylko sześć razy, z czego cztery razy w pierwszym składzie. - Pół roku było dla mnie w pewnym sensie stracone. Trudno zagrać supermecz, jeśli gra się co miesiąc albo co półtora - mówi Rzeźniczak.

Jego agent w grudniu nie wykluczał szukania innego klubu, jeśli przed rundą wiosenną nie miałby szans na grę. Ale Skorża oddawać Rzeźniczaka nie chce. Podobnie jak pół roku wcześniej Jędrzejczyka.

Zimą szansę dostali obaj. - Mam płakać, bo trener wystawia Kubę w tej teoretycznie silniejszej jedenastce? Nie takie rzeczy przeżyłem. Walczę o swoje, na resztę nie mam wpływu - mówił niedawno "Przeglądowi Sportowemu" Jędrzejczyk. To Rzeźniczak w zimowych sparingach, zwłaszcza w ich pierwszej części, grywał w pierwszym składzie.

Skorża pytany, czym się kieruje, wybierając jednego lub drugiego, mówi o intuicji. Ta w ostatnich sparingach podczas zgrupowania w Turcji podpowiedziała mu, żeby Rzeźniczaka spróbować jako defensywnego pomocnika. Zagrał w ten sposób w końcówce meczu ze Steauą Bukareszt (1:2), w drugiej połowie spotkania ze Spartakiem Trnawa (3:1) i przez 80 minut meczu z RNK Split (4:1). Z kolei Jędrzejczyk we wszystkich trzech zagrał na prawej obronie i... strzelił dwa gole.

Jeden wysoki, drugi kreatywny

- No... jeden jest wyższy - zaczyna Skorża proszony o wskazanie różnic między obu obrońcami. - Artur jest piłkarzem dużo lepiej niż Kuba grającym głową. Za to Kuba ma trochę większe predyspozycje do gry kombinacyjnej - wyjaśnia.

- Różnimy się. Artur jest nieco lepszy w defensywie, ale wydaje mi się, że ja jestem nieco lepszy w ofensywie - mówi Rzeźniczak.

Jędrzejczyk przy 189 centymetrach wzrostu nie ma problemów z koordynacją. Trudno znaleźć bramkę, którą Legia straciła przez jego błąd. W dodatku z upodobaniem wbiega w pole karne rywali, próbując strzału lub podania. Często wynika z tego więcej chaosu niż konkretnych korzyści. Choć pod koniec zimowych sparingów okazał się bardzo skuteczny, jesienią nie strzelił żadnego gola, miał zaledwie jedną asystę. - Ale w meczu z Rapidem w ten sposób strzelił w słupek, a po dobitce Radovicia był gol - przypomina Rzeźniczak.

Kłopot w tym, że on gra w obronie równie pewnie. I też lubi biegać po skrzydle. Nie traci piłki, będąc za linią środkową boiska. Często gra na jeden kontakt. Zdecydowanie częściej niż Jędrzejczyk dośrodkowuje, a jego wrzutki są lepsze niż jeszcze kilka lat temu. - Gdy grałem jesienią, nie popełniałem błędów. Może tylko zawaliłem bramkę w Tel Awiwie z Hapoelem, gdy nie upilnowałem jednego z rywali - mówi. - Ale nie trzeba popełnić błędu, by stracić miejsce w składzie. Ja je straciłem, nie popełniając właściwie żadnego - dodaje.

Defensywny pomocnik?

- Rywalizacja dobrze nam robi. Każdy pracuje ciężej, bo każdy chce grać. Tak będzie cały czas - mówi Jędrzejczyk. - To część piłki nożnej. Nikt mi w życiu niczego nie dał za darmo. To, co mam, zawdzięczam pracy. Chcę pod koniec rundy powiedzieć sobie, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy. Jeśli się uda, to świetnie. Jeśli nie, trzeba pracować ciężej - mówi Rzeźniczak.

Skorża od pół roku ma duży kłopot z piłkarzami, dla których brakuje miejsca w składzie. - To za dobry piłkarz, by siedział na ławce - przyznawał jesienią zapytany o Inakiego Astiza, dla którego nagle zabrakło miejsca w obronie Legii. Z Rzeźniczakiem jest podobnie. To też powód, dla którego szuka miejsca w zespole dla obu, tym bardziej że w obu widzi piłkarzy mogących grać w pomocy, którzy w razie konieczności wspomogą lub zastąpią Ivicę Vrdoljaka i Janusza Gola. Z ostatnich tureckich sparingów wynika, że będzie tam grał Rzeźniczak.

Piłkarzami z pomocy i ataku Skorża rotuje często, ale gdy jest się w Legii rezerwowym obrońcą, okazji do gry jest bardzo mało. Cierpią na tym m.in. wspomniany Astiz i Dickson Choto, którzy dwa lata temu byli najmocniejszą parą stoperów w ekstraklasie. Kiełbowicz, lewy obrońca ustępujący miejsca w składzie Wawrzyniakowi, jesienią zagrał tylko trzy razy, choć w połowie poprzedniego sezonu miał najwięcej asyst w zespole.

Za to Marcin Komorowski na zmianie pozycji zyskał. Zanim w tym sezonie stał się podstawowym stoperem Legii, był lewym obrońcą. Trzecim w hierarchii. Na środku obrony zaczął grać w poprzednim sezonie, gdy kontuzje nie pozwalały grać Astizowi lub Choto. Teraz to on gra obok Michała Żewłakowa. Na tyle dobrze, że trafił do reprezentacji Polski.

1000 - O tyle minut na boisku więcej grał jesienią Artur Jędrzejczyk (1871 minut) od Jakuba Rzeźniczaka (871 minut).

Jak grali zimą

rywalJędrzejczykRzeźniczak
Ajax U-2169 min/prawa obrona45 min/lewa obrona
APOEL Nikozja90 min/prawa obrona0
Aris Limassol090 min/prawa obrona
Turkmenistan45 min/prawa obrona45 min/prawa obrona
Dynamo Mińsk45 min.prawa obrona45 min/prawa obrona
Steaua Bukareszt90 min/prawa obrona16 min/defensywny pomocnik
Spartak Trnawa45 min/prawa obrona (gol)90 min/prawa obrona i defensywny pomocnik
RNK Split90 min/prawa obrona (gol)80 min/defensywny pomocnik
Jaka Legia » na Wisłę i Sporting


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek