O tym, że w żyłach 20-letniego pomocnika Legii płynie gorąca krew, przekonał się niedawno sędzia Robert Małek, który prowadził kwietniowy mecz Legii z Lechem w
Poznaniu. Borusiuk już w dziesiątej minucie, niezadowolony z decyzji arbitra, który przyznał rzut wolny rywalom, z takim impetem pobiegł w jego kierunku, że prawie na niego wpadł. Wykrzyczał swoje niezadowolenie i został ukarany.
W tak głupi sposób Borysiuk zebrał trzy z dziewięciu żółtych kartek w tym sezonie. W piątkowym meczu przeciw Jagiellonii (0:0) obejrzał dwie. W 59. minucie spóźnił się ze wślizgiem. W pierwszej połowie został jednak ukarany za kłótnię z sędzią.
- Być może pierwsza kartka była zbyt pochopna - tłumaczył piłkarza po meczu
Maciej Skorża. - On też mógł się lepiej zachować, ale to młody chłopak - dodawał. Trener Legii swego czasu zapowiadał, że za bezsensowne osłabienie drużyny będzie karał piłkarzy. Ale musiałby robić to po każdym meczu ligowym.
W klasyfikacji fair play drużyna z Warszawy zajmuje miejsce w dole tabeli. Legioniści w tym sezonie zebrali 68 żółtych kartek i cztery czerwone. Większe problemy z dyscypliną na boisku ma tylko Arka Gdynia (72 żółte i cztery czerwone), a piłkarze Korony
Kielce i GKS Bełchatów dostali po pięć czerwonych kartek (po 64 żółte). Daleko warszawiakom do najczyściej grającej Lechii Gdańsk, która zebrała 40 żółtych kartek i żadnej czerwonej. Tylko raz w tym sezonie - w meczu 21. kolejki z Zagłębiem - żaden ze stołecznych piłkarzy nie został ukarany żadną kartką.
Ariel Borysiuk nie jest jedynym często karanym legionistą. Dziewięć żółtych kartek w lidze zebrał też
Ivica Vrdoljak - drugi z wyrzuconych w piątek z boiska. Kapitan Legii ukarany w pierwszej połowie żółtą kartką za faul w drugiej zobaczył od razu czerwoną za zatrzymanie wychodzącego do sytuacji sam na sam Tomasza Frankowskiego.
Chorwacki kapitan podobnie jak Borysiuk jest defensywnym pomocnikiem (choć w ostatnich meczach Legii gra w środku obrony) i trenerzy Legii oczekują od niego twardej gry. Ale tak jak młodszy kolega z drużyny jest karany nie tylko za faule. W meczu z Cracovią na początku sezonu wdał się w przepychankę z rywalem. Z kolei w wiosennym meczu z krakowianami i niedawnym z Lechem w lidze został ukarany za dyskusję z sędzią. Obaj piłkarze, gdyby nie kartki, których mogli uniknąć, pomogliby drużynie w ważnych meczach w tym sezonie.
Przepisy ekstraklasy grożą dyskwalifikacją w kolejnym meczu piłkarza, który otrzyma czwartą, ósmą lub dwunastą (dwa mecze) żółtą kartkę w sezonie. W przypadku czerwonej decyduje Komisja Ligi, która może zawiesić piłkarza na więcej niż jeden mecz. Vrdoljak z powodu kartek nie zagrał w obu meczach z Lechią. Borysiuk nie wystąpił w wiosennym meczu ze Śląskiem. Wszystkie trzy Legia przegrała. Teraz obu zabraknie w meczu z Wisłą.
Obrońcy Legii zwykle są karani za faule, choć np. Jakub Rzeźniczak (osiem żółtych kartek w sezonie) w jesiennym meczu z Ruchem dostał drugą żółtą kartkę w meczu za odepchnięcie rywala. Kartki za zachowania niezwiązane z faulami otrzymują piłkarze ofensywni. Takesure Chinyama jedyne w tym sezonie upomnienie zobaczył po odkopnięciu piłki po gwizdku. Michał Kucharczyk też został ukarany raz - za symulowanie faula. Maciej Rybus został wyrzucony z boiska jeszcze przed przerwą jesiennego meczu z Lechem, bo najpierw przepychał się z rywalem w murze, a potem, w niegroźnej jeszcze sytuacji na połowie rywali, złapał za rękę biegnącego do kontry Siergieja Kriwca.
UEFA zachęca do gry fair play, przeznaczając dla trzech federacji gratisowe miejsce w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Wczoraj okazało się, że w rankingu UEFA Respect Fair Play, który uwzględnia nie tylko czystą grę klubów i reprezentacji, ale też np. zachowanie widzów na trybunach, najwyżej sklasyfikowano Anglię, Szwecję i Norwegię. To one będą miały dodatkowe miejsce w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej.
Polska jest w rankingu 28. Legia ciągnie ją w dół.
13 tyle żółtych kartek we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie (30 meczów) zobaczył Ivica Vrdoljak. Tyle samo zebrał (w 40 meczach) Manuel Arboleda z Lecha.
1 w tylu meczach w tym sezonie legioniści nie zobaczyli ani jednej kartki.