Sport.pl

Pomoc Legii eksperymentalna

Kuba Dybalski
03.03.2011 , aktualizacja: 03.03.2011 23:10
A A A Drukuj
Maciej Skorża największy kłopot przed niedzielnymi derbami Warszawy ma z ustawieniem środka pomocy. Z powodu kartek nie zagra Ariel Borysiuk. Z pozostałymi legionistami na tej pozycji też jest kłopot.
ZOBACZ TAKŻE


- Nie wiem, jak wysiedzę na tych trybunach, ale taka była sytuacja, musiałem faulować. Ale ktoś wejdzie na moje miejsce i będzie się tak samo starał jak ja - twierdzi Borysiuk. 19-latek został ukarany w końcówce piątkowego meczu z Cracovią za faul na Bartłomieju Dudzicu. Pomocnik zaatakował nogi krakowianina od tyłu i zatrzymał szybkę kontrę.

Borysiuka będzie brakowało, bo w Legii Skorży jest podstawowym piłkarzem. Nie wystąpił tylko w jednym z szesnastu dotychczasowych meczów ligowych (w sierpniu z Cracovią). W pozostałych zawsze wychodził na boisko w pierwszym składzie. Choć często jest krytykowany za agresywną grę i niecelne podania, to trener mu ufa i to właśnie jemu powierzył wiosną wykonywanie stałych fragmentów gry pod nieobecność kontuzjowanego Tomasza Kiełbowicza. Jesienią grał na tyle dobrze, że zadebiutował w reprezentacji.

Borysiuk stworzył w tym sezonie parę defensywnych pomocników z kapitanem Ivicą Vrdoljakiem. Skorża rozbijał ten układ, tylko gdy Legia pewnie prowadziła (w końcówkach meczów z Koroną czy Arką), w przypadku urazów (jak w zeszłotygodniowym meczu z Cracovią) albo gdy przegrywał i nie miał nic do stracenia (pierwszy mecz z Polonią czy mecz z Górnikiem).

Gdy jesienią z powodu kartek Vrdoljak nie mógł zagrać w meczu z Lechią, skończyło się katastrofalnym 0:3 przy Łazienkowskiej. Teraz istniało zagrożenie, że i Chorwat nie wystąpi w derbach, bo w piątek w Krakowie stracił przytomność po uderzeniu głową o murawę. Ze szpitala wyszedł jednak po godzinie, a w środę wznowił treningi. W niedzielę zapewne wystąpi, choć w klubie poza stwierdzeniami, że nic poważnego mu się nie stało, nikt nie składa tak jednoznacznej deklaracji.

W porównaniu z jesienią sytuacja w drużynie jest o tyle lepsza, że po zimowych przepychankach z GKS Bełchatów udało się sprowadzić na Łazienkowską trzeciego defensywnego pomocnika - Janusza Gola. - To jest świetny piłkarz. Jest nam potrzebny, bo grając w europejskich pucharach - a zakładamy, że w nich zagramy - przeciwko lepszym zespołom potrzebujemy w każdym meczu dwóch defensywnych pomocników. A teraz mamy właśnie tylko dwóch - mówił tydzień temu "Gazecie" Skorża.

Gol na razie zagrał tylko pierwszą połowę pucharowego meczu z Ruchem. Wyraźnie nie rozumiał się z kolegami, do których dołączył przed tygodniem. Ale w niedzielę najprawdopodobniej to on będzie partnerował Vrdoljakowi.

Chyba że trener Legii zaskoczy i spróbuje zastosować jeden z ćwiczonych zimą wariantów. - W sparingach próbowałem gry dwoma napastnikami. Na Łazienkowskiej chcemy wygrać wszystkie osiem meczów. Żeby to zrobić, potrzebujemy gry ofensywnej i atutów w ataku pozycyjnym - mówił niedawno. W ofensywnym wariancie z jednym defensywnym pomocnikiem zamiast tego drugiego na boisku będzie miejsce dla dodatkowego napastnika (oprócz Hubnika Mezenga lub Chinyama) lub bardziej ofensywnie zorientowanego środkowego pomocnika, jakim jest Ariel Cabral. Argentyńczyk po fatalnej rundzie jesiennej popisał się asystą piętą w meczu z Cracovią. Może przed własną publicznością dwóch defensywnych pomocników nie będzie potrzebnych?



Legia ukarana

Warszawski klub ukarano grzywną w wysokości 3 tysięcy złotych za wniesienie przez kibiców na stadion Cracovii i odpalenie rac w trakcie meczu ostatniej kolejki oraz niewykonywanie poleceń organizatora zawodów po zakończeniu meczu. Legia jest w czołówce zespołów karanych w tym sezonie.

Podziel się