- Pyta się pan czy potrzebujemy napastnika? Odpowiadam, że tak - powiedział po przegranym 0:2 meczu z
GKS Bełchatów trener
Maciej Skorża. Piłkarze ofensywni dali w tym meczu pokaz nieporadności. Najgroźniejsze strzały mijały słupek bramki gości. - Jak na dłoni widać, gdzie mamy braki. Musimy się koniecznie wzmocnić w ataku - apelował Skorża.
Ostatnim bramkostrzelnym duetem napastników w Legii była para Piotr Włodarczyk - Marek Saganowski. Choć ten pierwszy potrafił seryjnie marnować świetne strzeleckie okazje, a kibice nieprzypadkowo nazywali go "Nędzą", to w sezonie 2003/04 razem strzelili dla warszawskiego klubu 27 goli (a Włodarczyk do Warszawy przyszedł dopiero wiosną) z 56, które uzbierała Legia w lidze. Rok później zdobyli 23 bramki z 42 całej drużyny.
Potem skutecznością imponował tylko Takesure Chinyama. W sezonie 2007/08 trafił 15 razy, rok później 19 i zdobył tytuł króla strzelców. Przed rokiem, gdy z powodu kontuzji nie mógł grać, nie było komu zdobywać bramek. Najlepszym strzelcem Legii został Bartłomiej Grzelak, który w całym sezonie trafił zaledwie sześć razy.
Latem postawiono w Legii na jakość. Bez żalu pożegnano Grzelaka i Marcina Mięciela. Ten pierwszy przez trzy i pół roku w 59 meczach strzelił 13 goli. Częściej leczył kontuzje, niż grał. Ten drugi, sprowadzony rok temu awaryjnie, po kilkunastu latach w lidze niemieckiej i greckiej, też grał, gdy akurat był zdrowy. Uzbierał pięć trafień.
Nowa Legia miała straszyć królami strzelców. Takesure Chinyama był nim dwa sezony temu. Wypożyczony latem z Flamengo Bruno Mezenga został królem strzelców drugiej ligi tureckiej, ale przed dwoma laty. Młody Michał Kucharczyk, debiutant w meczu z Bełchatowem, dwukrotnie zdobywał koronę króla strzelców III ligi - dla Świtu Nowy Dwór strzelił 23 gole.
Ale Chinyama co mecz zawodzi. Nie tylko nie zdobywa bramek, ale ma też problem z utrzymaniem się przy piłce. Mezenga ostatni i jedyny raz strzelił gola w sparingu z GKP Gorzów pod koniec czerwca, przy większości starć z rywalem się przewraca i nie jest piłkarzem, na którym można oprzeć atak Legii. Kucharczyk pierwsze 28 minut w lidze zagrał w piątkowym meczu z GKS Bełchatów. Nie gra, bo trener Skorża ufa dwóm pierwszym. Więcej napastników w Legii nie ma. Dwa tygodnie temu do GKP Gorzów wypożyczono 20-letniego Macieja Górskiego, który w pierwszym występie w nowym klubie (w Pucharze Polski z Miedzią Legnica - 2:1) trafił dwa razy.
Przez ostatnie pięć lat jedynym udanym transferem napastnika do Legii było sprowadzenie Chinyamy. Dawid Janczyk nigdy w Legii na dłużej nie zabłysnął, ale po udanych MŚ U-20 za 4,5 mln euro sprzedano go do
CSKA Moskwa. Pozostali rozczarowali (Grzelak, Mięciel, Maciej Korzym, Adrian Paluchowski), kończyli przygodę z Legią w atmosferze skandalu (Elton Brandao,
Kamil Grosicki) lub okazywali się kompletnymi niewypałami (Marcin Klatt, Marcin Chmiest, Michal Gottwald, Mikel Arruabarrena, Dong Fangzhuo). Warszawiacy łowców bramek sobie też nie wychowali. Górski i Kucharczyk dopiero mają szansę nie pójść w ślady kolegów.
A okienko transferowe zamknięte zostało we wtorek o północy. Nikt z klubu nie zdecydował się na szybkie podpisanie umowy z Razakiem Omotoyossim, który przyjechał do Warszawy na testy w poniedziałek, ale od razu wyjechał na zgrupowanie reprezentacji Beninu. Legia będzie musiała więc korzystać z tego, co ma.
Gole napastników Legii w lidze w ostatnich sezonach sezon
gole napastników
razem napastnicy
cała Legia
2006/2007
10 - Piotr Włodarczyk, 4 - Dawid Janczyk, 3 - Elton, 2 - Bartłomiej Grzelak, Maciej Korzym
21
53
2007/2008
15 - Takesure Chinyama, 3 - Bartłomiej Grzelak, 1 - Kamil Grosicki, Maciej Korzym