Wideo z meczów Polonii na www.ekstraklasa.tv » Wojciechowski, który chce zbudować w
Warszawie piłkarską potęgę, opowiada o swoich celach na najbliższy sezon: - Jeśli zdobędziemy mistrzostwo, to nie sprzedam Sobiecha, Adriana Mierzejewskiego i Smolarka, tylko dokupię jeszcze lepszych zawodników.
Zapytany o wypowiedź selekcjonera Franciszka Smudy, którego zdaniem Polonia będzie pierwszym klubem od piętnastu lat, który awansuje do Ligi Mistrzów, właściciel klubu z Konwiktorskiej odpowiedział: - Wie, co mówi.
Wojciechowski zdradza także kulisy transferów, w dokonywaniu których Polonia zdecydowanie wyprzedziła resztę ligowej stawki: - Zaczyna się od trenera, bo to on wie, kogo potrzebuje w zespole. Trener typuje kandydatów, a ja negocjacje finalne prowadzę osobiście. Uważam, że skuteczność mamy niezłą. Jeden nieudany transfer na pięć, może na cztery.
Biznesmen chwali również kibiców swojego klubu, którzy - w przeciwieństwie do fanów Legii
Warszawa - byli oparciem dla zespołu: - Polonia zawsze była postrzegana jako klub mający kibiców ze śmietanki kulturalnej i intelektualnej stolicy. Artystów, aktorów, dziennikarzy.
- Mamy na Konwiktorskiej bardzo dobrą sytuację, bo kibiców jest wprawdzie mniej niż na stadionie Legii, ale za to można na nich liczyć. Tu jest miło i kulturalnie. Ja podziwiam pana prezesa Mariusza Waltera za spokój, jaki wykazywał w konflikcie z własnymi kibicami - przyznał Wojciechowski.