Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv » Dong trafił do Legii w lutym. - Wzięliśmy go, żeby zwiększył rywalizację z przodu, gdzie mamy problemy. Nie wiem, jak będzie się spisywał w spotkaniach o stawkę, bo ma zaległości - mówił ówczesny trener Legii Jan Urban. Ponoć Chińczyk, który wcześniej przez trzy miesiące nie trenował, wpadł w oko podczas jednego ze zgrupowań właścicielowi Legii Mariuszowi Walterowi.
Zaległości treningowych nie udało mu się nadrobić przez całą wiosnę. Dong zagrał tylko dwa mecze w lidze. Na boisku spędził 86 minut i nie strzelił gola. Nie udało mu się to również przez 54 minuty
gry w Pucharze Polski i 117 minut w Młodej Legii.
Legia w ostatnich latach płaciła duże pieniądze za rozwiązanie kontraktu z piłkarzami, którzy się nie sprawdzili (Arruabarrena, Descarga). Trzyipółletnia umowa z Chińczykiem zakładała jednak, że po pół roku i po półtora roku klub jednostronnie może ją wypowiedzieć. Nowy trener
Maciej Skorża zdecydował, że Chińczyk się Legii nie przyda, choć strzelił w sparingach dwa gole. O miejsce w pierwszym składzie byłoby mu jednak trudno, bo do Legii sprowadzono latem napastnika Flamengo Bruno Mezengę, a kontuzję wyleczył Takesure Chinyama.