Sport.pl

Ekstraklasa. Szał na Legię

Kuba Dybalski
03.08.2010 , aktualizacja: 03.08.2010 23:33
A A A Drukuj
Dzień otwarty na stadionie Legii przy Łazienkowskiej Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta Dzień otwarty na stadionie Legii przy Łazienkowskiej
W dwa dni kibice Legii kupili prawie 23 tys. biletów na sobotni sparing z Arsenalem. Ale fani chcą oglądać zespół Macieja Skorży także w meczach ze słabszymi rywalami. Klub wydał już 60 tys. kart kibica, a przed stadionem wciąż ustawiają się kolejki.
SERWISY
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

Już w sobotę w nocy pod stadionem Legii tłum fanów oczekiwał rozpoczęcia sprzedaży wejściówek na spotkanie z trzecią drużyną Premier League. Kasy otwarto o północy, w poniedziałek rano zostały już tylko bilety na sektory rodzinne, które wyprzedano w kilka godzin. - Kibice mogą liczyć na zwroty czy niezrealizowane zamówienia, ale to będą pojedyncze miejsca - mówił w Radiu dla Ciebie prezes Legii Paweł Kosmala.

8 tys. kibiców, którzy kupili karnet na przyszły sezon, mecz obejrzy za darmo. Ich sprzedaż przerwano w sobotę, zostanie wznowiona w niedzielę. - Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której posiadacz karnetu wybrałby miejsce, na które już sprzedaliśmy bilet - powiedział "Gazecie" rzecznik Legii Michał Kocięba.

- Stoję tu, bo chcę zobaczyć Arsenal - powiedział nam jeden z kolejkowiczów.

Fani są podnieceni, bo na Łazienkowską przyjeżdża jeden z najlepszych angielskich klubów ostatniej dekady. Regularnie występujący w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, zachwycający efektowną, pełną technicznych fajerwerków grą. Gdyby w futbolu przyznawano oceny za styl, zespół tworzony od 14 lat przez Arsene'a Wengera przegrywałby tylko z Barceloną Pepa Guardioli. Takiego mocarza Legia nie gościła od ośmiu lat, gdy w eliminacjach Ligi Mistrzów zmierzyła się właśnie z Katalończykami.

Dla Arsenalu sobotni sparing będzie ostatnim sprawdzianem przed startem Premier League 14 sierpnia. W weekend londyńczycy wygrali towarzyski turniej Emirates Cup. Zremisowali z Milanem 1:1 oraz pokonali Celtic 3:2.

- Z Legią wystawię podobny skład. Być może wystąpi Alex Song, istnieje mała szansa, że zdoła wyleczyć się Denilson, i bardzo mała, że zagra Abu Diaby. Do Warszawy nie pojadą odpoczywający po mundialu Robin Van Persie i Cesc Fabregas - powiedział trener Wenger.

Gwiazd w Warszawie jednak nie zabraknie. Prawdopodobnie od pierwszej minuty wystąpią Andriej Arszawin, Samir Nasri oraz sprowadzeni latem Marouane Chamakh i Laurent Koscielny. Tego ostatniego selekcjoner Franciszek Smuda będzie próbował przekonać do gry w reprezentacji Polski. Przodkowie 25-letniego stopera pochodzą z Polski.

Kibice zobaczą też fantastycznie uzdolnionych wychowanków klubu, z uważanym za największy talent angielskiego futbolu 18-letnim Jackiem Wilsherem na czele. Trudno sobie wyobrazić, by Wenger nie wystawił Łukasza Fabiańskiego i Wojciecha Szczęsnego, byłych bramkarzy warszawskiego klubu.

Szał na Legię nie kończy się jednak na sparingu z Arsenalem. Latem warszawski klub kupił sześciu piłkarzy, w tym mistrza Chorwacji, Serbii, Brazylii i mistrza świata z młodzieżową reprezentacją Argentyny. To oni mają przyciągać fanów, gdy rywalem będzie Arka Gdynia czy Polonia Bytom.

- Wydaliśmy ok. 60 tys. chipowych kart kibica. To dużo, ale naszym marzeniem jest 100 tys. - powiedział Kosmala. Karta kibica jest niezbędna, by kupić bilet lub karnet.

W sobotnim dniu otwartym nowy stadion, reklamowany jako najnowocześniejszy i najbardziej komfortowy w Polsce, zwiedzało 25 tys. warszawiaków.

Teraz wszystko zależy od piłkarzy. Oni mogą spełnić marzenia swoje, kibiców i trenerów. - Taki mecz jak z Arsenalem w karierze może się zdarzyć raz. Mam nadzieję, że nam będą się zdarzały częściej - powiedział asystent trenera Legii Rafał Janas.

Dong Fangzhuo » odchodzi z Legii


Zobacz więcej na temat:

Podziel się