Wykupienie dzikiej karty w
TBL kosztuje 400 tys. zł, ale dla spadkowiczów i czołowych zespołów z I ligi nowy zarząd ligi przygotował sporą zniżkę - dziką kartę można kupić już za 150 tys. zł. Warunkiem jest wystawienie do meczu 10 Polaków na 12 zawodników. Polonia 2011 w swoim debiutanckim sezonie jako jedyny zespół w lidze grała w 100 proc. polskim składem, jednak młodzież wsparta weteranami nie zdołała zapewnić sobie utrzymania w TBL.
Dlatego klub poważnie zastanawia się nad zmianą podejścia i zatrudnieniem graczy zagranicznych, choć żadne decyzje jeszcze nie zapadły. - Cały czas się zastanawiamy, analizujemy różne dane, warianty. Decyzję podejmiemy 15 czerwca - mówi Walter Jeklin, prezes Polonii 2011. Wygląda na to, że klub chciałby zatrudnić trzech obcokrajowców, ale z drugiej strony woli zaoszczędzić pieniądze.
Na decyzję czekają zawodnicy, z których część przedłużenie umowy uzależnia od miejsca w drużyny w TBL. - Na razie jeszcze o tym nie myślę, skupiam się na przygotowaniach do zgrupowania
kadry - mówi rozgrywający Tomasz Śnieg, objawienie poprzedniego sezonu.
Bez względu na to, czy Polonia 2011 wykupi dziką kartę, czy zdecyduje się na grę w I lidze, w zespole nie zagrają już najlepszy strzelec Dardan Berisha oraz Marcin Dutkiewicz. Berishę po bardzo udanym sezonie kusiły kluby pierwszej trójki TBL i ostatecznie zawodnik podpisał kontrakt z wicemistrzem Polski, zespołem Anwilu Włocławek prowadzonym przez selekcjonera reprezentacji Polski Igora Griszczuka. Dutkiewicz związał się z trzecią w ostatnim sezonie Polpharmą Starogard Gdański.