Leicester występuje w Championship, odpowiedniku polskiej I ligi. W zakończonym sezonie zajął piąte miejsce w lidze, grał w barażach. W pierwszej rundzie uległ w rzutach karnych Cardiff City. Za klub trzeba zapłacić 10 milionów euro, drugie tyle wynoszą jego długi.
Wojciechowski rozmawiał na temat przejęcia klubu w czwartek. W rozmowach brał udział również jeden z najsłynniejszych menadżerów działających na rynku angielskim - Pini Zahavi. Klientem 67-letniego Izraelczyka jest m.in. obrońca Manchesteru Utd. Rio Ferdinand. Zahavi w przeszłości pośredniczył w kupnie FC Portsmouth przez Aleksandra Gajdamaka, i Chelsea
Londyn przez Romana Abramowicza.
W 2005 roku Zahavi chciał przez specjalnie założoną do tego celu spółkę - GSA (Global Soccer Agency Ltd.) kupić Polonię
Warszawa należącą jeszcze wówczas do nieżyjącego już Jana Ranieckiego. Sprawa zakończyła się w sądzie, a spór został zażegnany już za czasów, kiedy właścicielem "Czarnych Koszul" był Wojciechowski.
- Myślę, że gdybym wszedł do Leicester, to byśmy na tym nie stracili. W Anglii piłka nożna jest bardziej rentownym przedsięwzięciem niż w Polsce - właściciel Wojciechowski. A co z Polonią, jeśli transakcja doszłaby do skutku? - Daleka droga do tego, żeby to się stało. Można by to było jednak logicznie powiązać z Polonią - przyznaje.
Właściciel Polonii dodał, że w pomysł zaangażowany jest jeszcze jeden polski biznesmen. - Dużo więcej na ten temat nie mogę powiedzieć - dodał.
Wojciechowski nie zamierza osłabiać swojego zaangażowania w Polonię. Potwierdził, że w przyszłym tygodniu klub planuje podpisać kontrakty z kolejnymi zawodnikami. Na liście życzeń są: Mariusz Cetnarski,
Dawid Nowak, Dariusz Pietrasiak, Patryk Rachwał (wszyscy z GKS Bełchatów), Bruno (Jagiellonia
Białystok). Na testy do Warszawy przyleci wkrótce bułgarski napastnik - 30-letni Martin Kamburow.