Sport.pl

Odra - koszmar Urbana

Kuba Dybalski
05.03.2010 , aktualizacja: 05.03.2010 23:05
A A A Drukuj
- Zawsze znajdzie się zespół, z którym drużynie po prostu nie idzie - powiedział trener Jan Urban. Dla Legii takim przeciwnikiem jest ostatnia w tabeli Odra Wodzisław, którą jutro (godz. 14.15) podejmuje na Łazienkowskiej.


Odkąd trenerem Legii jest Jan Urban, warszawski zespół grał z Odrą pięć razy i trzy razy przegrał. Mniej punktów 47-letni szkoleniowiec zdobył tylko z Lechem, z którym przegrał dwa razy, ale wygrał tylko raz. Ostatnio problemy warszawskiego zespołu związane są z boiskiem w Wodzisławiu, gdzie w tym i w poprzednim sezonie Legia nie strzeliła gola. Ale w pierwszym sezonie pracy Jana Urbana w Warszawie wodzisławianie ograli Legię na Łazienkowskiej. - O lekceważeniu rywala nie ma mowy. Musimy po prostu udowodnić swoją wyższość - twierdzi trener.

Niedzielna Odra jest inną drużyną niż ta z rundy jesiennej, z którą legioniści przegrali 0:1. Mocniejszą kadrowo, ale czy lepszą? Zimą do zespołu kupiono dziesięciu nowych piłkarzy. Zakupy przypominały jednak łapankę. Brano piłkarzy jak leci, wolnych ze znanymi nazwiskami. Na razie strzałem w dziesiątkę okazał się tylko bramkarz, który na początku kariery był zawodnikiem Legii - Arkadiusz Onyszko. Przed tygodniem uratował Odrze remis 0:0 w meczu z Lechią Gdańsk. Warszawskiego rywala wodzisławianie się nie boją. - W futbolu nie takie rzeczy się działy. To oczywiste, że faworyt może być tylko jeden, ale nie jedziemy do Warszawy jak na skazanie - zadeklarował Robert Kolendowicz.

Legia ma przed meczem problemy kadrowe, choć nie są one tym razem spowodowane kontuzjami. Z powodu urazu nie może grać tylko Takesure Chinyama. Pozostali są zdrowi, ale na pewno przeciwko Odrze zabraknie Dicksona Choto. Obrońca w meczu z Cracovią zobaczył czerwoną kartkę i zabraknie go też za tydzień przeciwko Polonii Bytom. W środku obrony zagra więc duet Inaki Astiz i Wojciech Szala.

W środku tygodnia w meczach reprezentacji zagrali Maciej Iwański i Maciej Rybus (pierwsza) i Ariel Borysiuk (młodzieżowa). Gdy jesienią na zgrupowanie reprezentacji pojechał Jakub Rzeźniczak, to w kolejnym meczu ligowym usiadł na ławce. - Nie ma takiej reguły, że jak ktoś gra w kadrze, to siada na ławce. To dotyczy tylko młodszych graczy i jest związane z liczbą rozegranych meczów. Nie mogą grać za dużo - wyjaśnił Urban. Cała trójka trenuje z drużyną od czwartku, choć jeszcze nie na pełnych obrotach.

Dopiero po sobotnim treningu Jan Urban zdecyduje, czy w meczowej "osiemnastce" znajdzie się Dong Fangzhuo. Chińczyk powoli odrabia zaległości treningowe i być może wystąpi przez kilkanaście minut, ale w ataku, podobnie jak przed tygodniem powinien zagrać Marcin Mięciel z Bartłomiejem Grzelakiem. - Naszym problemem nie jest brak skuteczności, bo w meczu z Cracovią mieliśmy trzy-cztery sytuacje i zdobyliśmy dwa gole. Problem w tym, że brakuje okazji - twierdzi Urban.

LEGIA WARSZAWA - ODRA WODZISŁAW. Niedziela, godz. 14.15 (transmisja Canal+ Sport) - ul. Łazienkowska 3. Legia: Mucha - Rzeźniczak, Astiz, Choto, Wawrzyniak - Szałachowski (Radović), Iwański, Borysiuk (Jarzębowski), Rybus - Mięciel, Grzelak. Odra: Onyszko - Kłos, Velicky, Dymkowski, Pielorz - Piechniak, Cantoro, Malinowski, Kolendowicz - Brasilia, Bueno.

Podziel się