Sport.pl

Ekstraklasa. Grzelak nadzieją w Bełchatowie?

kd
26.11.2009 , aktualizacja: 27.11.2009 12:53
A A A Drukuj
Radość piłkarzy młodej Legii Jakuba Koseckiego i Michała Żyro Fot. Adam Polak / legia.com Radość piłkarzy młodej Legii Jakuba Koseckiego i Michała Żyro
Po meczu z Cracovią wyglądało na to, że jedynym zdrowym napastnikiem Legii na sobotnie spotkanie będzie Jakub Kosecki, który w pierwszej drużynie debiutował... w środę. Wczoraj okazało się jednak, że zdrowy jest Bartłomiej Grzelak, ale wciąż nie wiadomo, czy zagra.
SERWISY
- Co z tego, że badanie nic nie wykazało, jeśli jednak coś go zabolało. W środę go boli, a w sobotę ma grać? To nie jest normalne, że oszczędzam piłkarza, a on łapie uraz, choć drobny, na rozgrzewce - powiedział "Gazecie" trener Jan Urban. Grzelak na rozgrzewce przed środowym meczem poczuł ból mięśnia przywodziciela. Wczoraj jednak przeszedł badania USG, które wykluczyły kontuzję.

Jeśli Grzelak nie zagra, to jedynym zdrowym napastnikiem Legii jest Jakub Kosecki. Problem z mięśniem dwugłowym ma Marcin Mięciel i na razie trenuje indywidualnie, Takesure Chinyama leczy chore kolano, a Adrian Paluchowski naciągnął więzadła w kolanie w czasie meczu z Cracovią.

Na mecz ligowy gotowy ma być Maciej Iwański, który ostatnio nie grał z powodu bólu pleców, a w środę komentował mecz kolegów dla klubowej strony internetowej. Maciej Rybus stłukł palec u nogi w meczu z Cracovią, ale z GKS zagra. Z kolei przeciwko Legii nie zagra wypożyczony do GKS Maciej Korzym. W umowie między klubami określono, że za prawo gry przeciwko Legii bełchatowianie musieliby zapłacić 300 tys. zł.

A w Bełchatowie - sukces rujnuje kasę »


Podziel się