Wszystkie gole 14. kolejki na www.ekstraklasa.tv » Niedziela Wisła Kraków - Cracovia Kraków 0:1 (0:0)  Miał być pojedynek superstrzelców Matusiaka i Brozka. Obaj zagrali ponizej oczekiwa, a skromne zwycięstwo Cracovii zapewnił Michał Goliński.
- Po co wy gracie, jak wy ambicji nie macie - krzyczały trybuny, a po meczu widzowie pożegnali piłkarzy gwizdami. Jeszcze dwie kolejki temu krakowianie snuli wizje 10 punktów przewagi nad rywalami, a dziś zostały im raptem trzy.
Piątek Legia Warszawa - Polonia Warszawa 1:1  Po mocnej centrze Smolińskiego w pole karne piłka odbiła się od obrońców Czarnych Koszul i spadła pod nogi leżącego na murawie Inakiego Astiza. Ten w ekwilibrystyczny sposób odegrał ją do niepilnowanego Grzelaka, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce
W 66 min. jednak kapitalne uderzenie w same okienko. Zawodnik Czarnych Koszul dość niespodziewanie otrzymał piłkę stojąc tuż przed polem karnym i zdecydował się na błyskawiczne uderzenie z woleja. Mucha był bez szans!
Korona Kielce - Zagłębie Lubin 3:3  - Chcę, by po dzisiejszym meczu Smuda był ofiarą Motyki - mówił przed meczem szkoleniowiec kielczan. Koronie nie udało się wygrać z Zagłębiem od 17 lat.
Teraz było podobnie, choć była na to ogromna szansa. Gospodarze szybko objęli prowadzenie po golu Markiewicza, a po kilku minutach podwyższył Wilk. Jeszcze przed upłynięciem 30 minut gry bramkę kontaktową zdołał jednak zdobyć Micanski.
W drugiej połowie kolejny raz na bezpieczną odległość ucieczkę zapewnił Sobolewski, ale parę minut później kolejny kontakt dał gościom Nhamoinesu. Minutę przed końcem spotkania Micanski jeszcze raz trafił do siatki i uratował Zagłębiu 17-letnią serię.
Polonia Bytom - Jagiellonia Białystok 1:1  Prowadzenie gospodarzom dała znakomita akcja Zielińskiego, który wyprowadził w pole dwóch obrońców Jagiellonii, podał do Radzewicza, a dogranie skrzydłowego do Sawali załatwiło sprawę. Pomocnik bytomian z bliska wpakował piłkę do bramki bezradnego Szamotulskiego.
Potem jednak mieliśmy dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego. Piłka trafia pod nogi Frankowskiego, który trochę przypadkowo odgrywa do Jareckiego, a ten z bliska strzela do bramki Skaby.
Sobota Piast Gliwice - Arka Gdynia 2:2 Piast stracił bramki w doliczonym czasie pierwszej i drugiej połowy. Gdyby nie walka do końca piłkarzy Arki, gdynianie wyjechaliby z Wodzisławia bez punktu.
Lechia Gdańsk - GKS Bełchatów 0:2 Szkoleniowiec Lechii Gdańsk Tomasz Kafarski zadebiutował jako trener w ekstraklasie w meczu z GKS Bełchatów. Po siedmiu miesiącach on i jego drużyna mieli okazję do rewanżu za porażkę 1:2. Sztuka ta nie udała się, gdyż gospodarze stracili pierwszą bramkę już w 37. minucie po strzale Małkowskiego. Wynik ustalił na 3 minuty przed końcem meczu Nowak.
Lech Poznań - Ruch Chorzów 3:1 Lech pewnie pokonał trzecią drużynę ligi. W pierwszej połowie popis Roberta Lewandowskiego - jego dwie bramki dały gospodarzom prowadzenie. Kontaktową bramkę na początku drugiej połowy zdobył Sobiech, ale gości dobiło trafienie Djordjevicia z 76. minuty.
Śląsk Wrocław - Odra Wodzisław 4:0 Gospodarze losy meczu rozstrzygnęli juz w pierwszej połowie. W drugiej Odra starała się zmniejszyć rozmiary porażki, ale tego dnia brakowało jej atutów nie tylko w defensywie, ale i w ataku. Bohaterem spotkania był bez wątpienia Sebastian Mila. Jedyną stratą dla wrocławian jej kolejna kontuzja Vuka Sotirovicia, który musiał upuścić plac gry już w pierwszej połowie.