Ekstraklasa SA zabroniła piłkarzom Polonii i Legii wyjścia na mecz ligowy w
Kielcach i na Łazienkowskiej w koszulkach, na których nawiązano by do 65.rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. - Miała to być akcja o pozytywnym wydźwięku, bez żadnych kontrowersji, przecież nam wszystkim jest droga ta tradycja - mówi Piotr Ciszewski. Na stronie internetowej ksppolonia.pl klub nazwał decyzję spółki zarządzającej rozgrywkami skandaliczną. Legia po otrzymaniu decyzji nie komentowała jej.
- Abstrahując od tego, że wyjście na mecz w innych niż oficjalne stroje byłoby naruszeniem regulaminu, uznaliśmy, że nie tak powinno czcić się rocznicę wybuchu Powstania. Ranga wydarzenia zasługuje na coś więcej. Można przeprowadzić bardziej godne akcje. Proponowaliśmy Polonii, z którą długo na ten temat rozmawialiśmy, inne rozwiązania. Na przykład wyjście z flagami, na których pojawiłyby się emblematy powstańcze, i przekazanie ich potem kibicom. Zaproponowaliśmy też minutę ciszy - mówi Adrian Skubis. - Smuci nas stawianie Ekstraklasy w takim świetle przez Polonię. W ustalaniu terminarza - a nie jest to wcale łatwe - specjalnie uwzględniliśmy prośbę klubu, żeby pierwszy mecz rozegrała na wyjeździe, ponieważ na Konwiktorskiej rozgrywany jest Turniej Pamięci Małego Powstańca - dodał.
Polonia uszanuje w Kielcach decyzję Ekstraklasy. Podobnie Legia. Oba mecze mają być poprzedzone minutą ciszy.