Sport.pl

Powstańczy etap Tour de Pologne

ok
12.06.2009 , aktualizacja: 22.07.2009 21:58
A A A Drukuj
Tour de Pologne Fot. Rep. Tomasz Niesłuchowski / AG Tour de Pologne
Podobnie jak w ubiegłym roku największy kolarski wyścig w tej części Europy rozpocznie się w Warszawie. Etap rozegrany 2 sierpnia będzie jednak bardziej atrakcyjny sportowo i... historycznie.
ZOBACZ TAKŻE
Tym razem dyrektor wyścigu Czesław Lang, były kolarz Legii, zrezygnował z organizowania jazdy drużynowej na czas wokół Teatru Wielkiego. Krótkie czterokilometrowe rundy nie okazały się zbyt atrakcyjne dla kibiców i telewidzów. Brakowało w niej rywalizacji, niektóre zespoły potraktowały ten etap jak rozgrzewkę - ulgowo. - W tym roku chcemy dać ludziom pokaz prawdziwej kolarskiej walki. Zrobimy dłuższy etap w innej części centrum Warszawy, szerokimi ulicami - zapowiada.

Kolarze przejadą w stolicy 9 rund po 12 km. Start i meta usytuowane będą na placu Trzech Krzyży, potem zjazd Książęcą i Ludną na Wisłostradę, skręt w Gagarina, podjazd Belwederską i końcówka pętli w Alejach Ujazdowskich. Nie udało się poprowadzić etapu przez najbardziej stromy podjazd w Warszawie, czyli Agrykolę. Zgody na to nie wyraziły władze miejskie, które bały się tą drogą puścić samochody jadące w kolumnie wyścigu.


Pokaż Tour de Pologne Warszawa na większej mapie

Tour de Pologne rozpocznie się w sierpniu. To kolejna istotna zmiana w historii wyścigu. Poprzednie edycje miały sztywny, wrześniowy termin. - Z punktu widzenia sportowego to dla nas dużo lepszy czas. Wyścig rozpocznie się tuż po Tour de France. Mogą pojawić się u nas niektórzy bohaterowie tego wyścigu. Dla innych kolarzy to będzie początek drugiej części sezonu. Nie będą jeszcze dość zmęczeni, myślę, że będą mieli dużo większą motywację - powiedział dyrektor wyścigu.

W związku z tym można się spodziewać niezłej obsady, na którą trudno było narzekać i w poprzednich latach. Dziś jednak ustalenie, kto wystartuje za prawie dwa miesiące w Polsce, przypomina grę w totolotka. Raczej nie należy się spodziewać udziału w TdP Lance'a Armstronga. Amerykanin, najwybitniejszy kolarz ostatnich lat, nastawia się na zwycięstwo w Tour de France. Po tym wyścigu zamierza wrócić do USA. Ale całkiem możliwy jest ponowny przyjazd do Polski Sylwestra Szmyda, który w czwartek odniósł zwycięstwo etapowe na słynnej górze Mont Ventoux, czym potwierdził swoją renomę w światowym peletonie. 31-letni kolarz włoskiej grupy Liquigas nie jedzie w Tour de France, za to przygotowuje się do startu w hiszpańskiej Vuelcie. Występ w Polsce nie koliduje z planami jego przygotowań, raczej mu w nich pomaga. Towarzyszyć mu pewnie będzie inny Polak z tego zespołu Maciej Bodnar. Na pewno - jak w ubiegłym roku - wystartuje narodowa reprezentacja Polski.

Termin etapu w Warszawie - dzień po 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego - sprawił, że inauguracja TdP naznaczona będzie akcentami związanymi z tym wydarzeniem. Dla żyjących powstańców przygotowana zostanie specjalna trybuna, honorowego startu ma dokonać generał Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich, na trasie obok pomnika Józefa Piłsudskiego przy Belwederze będzie wyznaczona specjalna "powstańcza" premia.

Zobacz jak rośnie Stadion Narodowy



Podziel się