W rundzie jesiennej minionego sezonu podstawowym lewym obrońcą był Wawrzyniak. Zagrał we wszystkich meczach od drugiej kolejki, strzelił gola Śląskowi
Wrocław i wydawało się, że reprezentant Polski będzie jednym z mocniejszych punktów drużyny na wiosnę. Zimą sprzedano go jednak do Panathinaikosu
Ateny. Teraz Polak wraca, bo Grecy nie chcą zapłacić drugiej raty za transfer piłkarza, w którego organizmie wykryto niedozwoloną substancję. Wawrzyniak bronił się, że zakazaną substancję przyjął nieświadomie, ale i tak ukarano go trzymiesięczną dyskwalifikacją.
- Jakub jest teraz lepszym piłkarzem, niż był dwa lata temu, gdy do nas przychodził. Gra w Lidze Mistrzów pozwoliła mu podnieść umiejętności. Oficjalnie nie wiadomo, czy rzeczywiście do nas wraca, ale na pewno byłby wzmocnieniem - twierdzi drugi trener Legii Jacek Magiera.
Wiosną o miejsce na lewej obronie rywalizował Tomasz Kiełbowicz i kupiony z Polonii Bytom w miejsce Wawrzyniaka Marcin Komorowski. Częściej grał ten pierwszy. - W pierwszych meczach rundy wiosennej grał Marcin. Złapał kontuzję na treningu i Kiełbowicz grał tak dobrze, że nie było powodu, by go zmieniać. Ale potem wszystko się zmieniło i uraz dopadł Tomasza. Nie jest tak, że jeden jest na stałe piłkarzem pierwszego składu, a drugi zmiennikiem. Zresztą rzadko mieliśmy taką sytuację, by rywalizowali o miejsce. Zwykle tylko jeden był zdrowy - mówi Magiera.
Komorowski i Wawrzyniak (obaj po 25 lat) to inne pokolenie niż 33-letni Kiełbowicz, który w Ekstraklasie gra od 1995 r. i w tym czasie trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski. - Największym atutem Tomka jest doświadczenie. Trzeba też pamiętać, że w każdym sezonie, niezależnie od tego, w jakiej drużynie występował, prezentował równą formę. Bardzo dobrze wyglądają jego wejścia pod pole karne rywala - uważa Magiera. - Marcin też ma możliwości, by grać dobrze, ale musi nauczyć się innej gry niż w Bytomiu, gdzie często grało się do tyłu, a obrońca był skupiony przede wszystkim na defensywie. W Legii gra się inaczej, cały czas do przodu. Marcin się stara, ale to, co robi na 60 procent, musi robić na 100 procent. Ale gdy Wawrzyniak przychodził do nas z Widzewa, miał te same nawyki co Komorowski - wyjaśnia Magiera.
Trzech lewych obrońców nie jest według drugiego trenera Legii kłopotem, ale atutem. - Trzeba pamiętać, że wszyscy trzej grają nieco inaczej. Wawrzyniak z powodzeniem grał w Panathinaikosie na środku obrony. Z kolei Kiełbowicz może występować na lewej pomocy. Myślę, że jest miejsce w drużynie dla całej trójki, ale o tym, czy podejmiemy jakieś kroki personalne, zdecydujemy dopiero, gdy Kuba rzeczywiście wróci do Warszawy - twierdzi Magiera.
Występy wiosną Jakub Wawrzyniak - Panathinaikos Ateny Liga - 9
Puchar Grecji - 2
Liga Mistrzów - 2
Tomasz Kiełbowicz - Legia Warszawa Liga - 8
Puchar Polski - 2
Puchar Ekstraklasy - 1
Marcin Komorowski - Legia Warszawa Liga - 6
Puchar Polski - 2
Puchar Ekstraklasy - 1