Polonia Warszawa rozważała grę kilku spotkań rundy wiosennej na Stadionie Narodowym. Właściciel klubu Józef Wojciechowski był bliski porozumienia z Narodowym Centrum Sportu. Zgodnie z umową "Czarne Koszule" miały niektóre mecze rozegrać na Stadionie Narodowym, m.in. ze Śląskiem.
Wojciechowski po zamieszaniu z Superpucharem, który nie doszedł do skutku ostatecznie zrezygnował. - Teraz wątpię, żeby ktoś podjął się tam organizować mecz ligowy. Zresztą jako wynajmujący nie wiem, czego mam się spodziewać. Przecież wszyscy widzą, jaka jest teraz wiarygodność Narodowego Centrum Sportu. Po prostu jej nie ma - nie krył rozczarowania w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". Wojciechowski problemy z brakiem łączności określił "groteską". Skrytykował także brak możliwości postawienia barier oddzielających kibiców.
Także pomocnik Polonii Bruno zadeklarował chęć pozostania na Konwiktorskiej.
- Stadion Narodowy jest piękny, ale powinniśmy zostać na Konwiktorskiej. To jest nasz dom, tutaj czuję się jak u siebie. Brazylijczyk, który występuje w Polonii od lipca 2010 roku czuje sentyment do stadionu "Czarnych Koszul". - Większość moich bramek zdobywałem na Konwiktorskiej i nie chcę tego zmieniać - dodał.
Polonia pierwszy mecz w rundzie wiosennej zagra 17 lutego w
Łodzi. Rywalem będzie ŁKS. U siebie "Czarne Koszule" zagrają w 19. kolejce. Rywalem będzie Widzew Łódź.