Konrad Mazur: Jak przebiegają przygotowania do pierwszego meczu ze Sportingiem? Michał Żyro: Wszystko idzie w dobrym kierunku. Bardzo dobrze, że jesteśmy od kilku dni w Polsce. Mimo iż dłużej zostaliśmy w Turcji, postanowiliśmy spędzić ostatnie dni przed meczem w Polsce i dzięki temu przyzwyczailiśmy się do klimatu. Jesteśmy na dobrej drodze, by osiągnąć naprawdę dobry wynik w
Warszawie i może nawet z pewną zaliczką jechać do Lizbony.
Po przyjeździe ze słonecznej Turcji były problemy z aklimatyzacją? - Na początku doznaliśmy szoku termicznego, ale z czasem było coraz lepiej. Bardzo dużo dał nam mecz z ŁKS, pogoda nie będzie miała wpływu na naszą grę, czego nie można powiedzieć o zespole z Portugalii. Z pewnością piłkarze Sportingu będą zdziwieni aurą panującą w Polsce, jednak dopiero w czwartek tak naprawdę przekonamy się, jak ten mecz będzie wyglądać.
Czy zmiana trenera może zmienić obraz gry Sportingu? - Ich
gra, taktyka nie powinna się zmienić. Ten trener [Sa Pinto] pracuje w Sportingu już od kilku lat, wszyscy doskonale go znają, ponieważ szkoli piłkarzy w akademii, a ci co roku trafiają do pierwszej drużyny. Filozofia ich gry jest niezmienna.
Jak dużo wiecie już o Sportingu? Czy rywal jest w stanie was czymś zaskoczyć? - Mieliśmy kilka bardzo ciekawych odpraw na temat gry Sportingu. Myślę, że mamy już sporą wiedzą na temat rywala i to z pewnością nam pomoże.
A czym Legia może zaskoczyć przeciwnika? Czy przez zimę zespół przygotował specjalną taktykę na ten dwumecz? - Kluczem do zwycięstwa będzie pokazanie naszego, polskiego charakteru. Dzięki walce, determinacji i wierze w sukces - cechom, z których znana jest cała nasza liga - możemy pokonać Sporting. Już w zeszłych rundach pokazaliśmy charakter i dzięki temu potrafiliśmy pokonać Spartak, Rapid czy Hapoel. Jeżeli z lizbończykami zagramy tak jak w tych trzech spotkaniach, to możemy wygrać tę rywalizację.