Pomocnik Legii
Warszawa niebawem odejdzie do Tereka Grozny. Rosyjski klub zapłacił za 23-letniego gracza 2,7 mln euro. Rybus zagra w Legii w pierwszym, a być może także drugim spotkaniu ze Sportingiem
Lizbona w 1/16 finału Ligi Europejskiej, a potem stanie się graczem Tereka.
- Miejsca w składzie nikt mi za darmo nie da. Zobaczymy, w sumie jeszcze nie znam drużyny, nie trenuję z nią. Jednak pierwsze wrażenie po rozmowach z trenerem Stanisławem Czerczesowem jest kapitalne - mówi Rybus.
- Bardzo fajny człowiek, ufa mi i chce na mnie stawiać. Poza tym nikt nie powiedział, że mam tam grać do końca kariery. Na szczęście w Rosji nie jestem piłkarzem anonimowym, kojarzą mnie głównie z dwumeczu przeciw Spartakowi - mówi Rybus, który strzelił w Moskwie gola, a Legia wygrała 3:2.
Rybus odniósł się też do sytuacji z zeszłego sezonu, w którym czuł się w Legii niepotrzebny. - Cały czas wspominam to ostatnie lato, można powiedzieć, że byłem w d... i to głębokiej - dodaje piłkarz. - Z drugiej strony, w życiu trzeba umieć wykorzystać szansę. Mam za sobą kilka dobrych miesięcy, to mój najlepszy okres w Legii.
- Dlatego w dwumeczu ze Sportingiem będę zasuwał ile sił. Legia dała mi tak dużo, że chcę jej pomóc. Zapewniłem trenera Skorżę, że jestem gotowy - dodaje Rybus.
Pierwszy mecz ze Sportingiem Legia rozegra w czwartek o 19 na swoim stadionie w
Warszawie.
Rybus odchodzi, a Wy jesteście rozczarowani - dyskusja kibiców