Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Jodłowiec i Żewłakow wśród niezniszczalnych

kz
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 13:41
A A A Drukuj
Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa) w meczu z ŁKS Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa) w meczu z ŁKS
Ośmiu piłkarzy zagrało w pełnym wymiarze czasowym w 17 kolejkach obecnego sezonu ekstraklasy. W tym gronie znaleźli się dwaj piłkarze stołecznych klubów - Tomasz Jodłowiec z Polonii oraz Michał Żewłakow z Legii.
Michał Żewłakow (Legia Warszawa)
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Michał Żewłakow (Legia Warszawa)
Żewłakow za darmo trafił do Legii w letnim okienku transferowym. Od razu stał się kluczowym zawodnikiem w zespole Macieja Skorży. Razem z Marcinem Komorowskim tworzył podstawową parę środkowych obrońców.

Legia w rundzie jesiennej straciła tylko 10 goli - najmniej w ekstraklasie. Na uwagę zasługuje fakt, że były reprezentant Polski ani razu nie został ukarany żółtą kartką.

Wiosną Żewłakow nie powinien mieć problemów z utrzymaniem miejsca w wyjściowym składzie. Doświadczony piłkarz był najczęściej grającym w zimowych sparingach obrońcą.

Kontrakt byłego reprezentanta Polski obowiązuje do końca obecnego sezonu. Żewłakow deklaruje chęć pozostania w zespole, który chce walczyć o mistrzostwo Polski.

- Nie chcę kończyć kariery i zostałbym w Warszawie, ale nie wiem, co na to szefowie klubu. Postaram się sprawić, by przedłużyli kontrakt - mówił w grudniu Żewłakow.

Jodłowiec w Polonii grywa jako defensywny pomocnik lub środkowy obrońca - w rundzie jesiennej strzelił jednego gola, miał tylko dwie żółte kartki. Jedyna bramka, którą zdobył, padła w derbach Warszawy, które Polonia wygrała u siebie 2:1.

Jodłowiec, mimo zainteresowania zagranicznych klubów, pozostał na Konwiktorskiej. Weto transferowe postawił Józef Wojciechowski. Właściciel Polonii zadeklarował, że po sezonie nie będzie robił żadnych problemów z odejściem kluczowego piłkarza. Pod warunkiem atrakcyjnych ofert, których nie brakuje.

Wcześniej Jodłowcem poważnie zainteresowane były kluby z Włoch, m.in. Palermo. W zimowym okienku transferowym FC Kaiserslautern było zdeterminowane ściągnąć piłkarza do siebie. Klub z Bundesligi oferował 2 mln euro. Ostatecznie pozyskał piłkarza Legii Ariela Borysiuka.

- Prezesowi i trenerowi bardzo zależało, żebym został w Polonii jeszcze kilka miesięcy. Po rozmowie z szkoleniowcem też uznałem, że lepszy czas na zmianę klubu będzie po Euro - mówił "Przeglądowi Sportowemu" 23-krotny reprezentant Polski, który ma duże szanse na grę podczas Euro.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się