O demonstracji kibiców Legii wiadomo było przynajmniej od piątku, jeszcze zanim okazało się, że mecz o Superpuchar na Stadionie Narodowym nie odbędzie się. Fani stołecznej drużyny mają przejść spod stadionu Legii przy Łazienkowskiej pod Narodowy.
- Ustalamy jeszcze z organizatorem szczegóły: ostateczną trasę, godzinę i liczebność demonstracji - mówi Ewa Gawor, dyrektor miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. Kibice Legii zamierzają protestować przeciwko "polityce rządu wobec społeczeństwa".
Po środowej decyzji o odwołaniu meczu o Superpuchar swoją demonstrację postanowili też zorganizować kibice Wisły
Kraków. I to w
Warszawie. Jeszcze w środę (czyli w ostatniej chwili, bo zgromadzenia trzeba rejestrować z minimum trzydniowym wyprzedzeniem) wysłali swoje zgłoszenie. Na ich stronie internetowej czytamy: "informujemy, że Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków podjęło dzisiaj decyzję o przemarszu przez stolicę w dniu 11.02.2012 roku. Dokumenty potwierdzające nasze uczestnictwo w tym wydarzeniu zostały już wysłane do odpowiednich służb. Taką samą decyzję podjęli kibice Legii
Warszawa. To już nie nasza sprawa, ale na miejscu policji zaczęlibyśmy się mocno martwić o zabezpieczenie całego wydarzania. Może się okazać, że będzie to trudniejsze niż utrzymanie porządku na stadionie."
- Potwierdzam, zgłoszenie wpłynęło - mówi Ewa Gawor. - Podobnie jak w przypadku protestu kibiców Legii trwają jeszcze ustalenia z organizatorem co do szczegółów - dodaje. Na razie nie wiadomo jaką trasą przejdą kibice Wisły.
Zatem mimo, że mecz na Stadionie Narodowym nie odbędzie się, szykuje się gorąca sobota. Na dodatek pod Pałacem Prezydenckim swoją demonstrację szykują przeciwnicy ACTA.