Pod naszym
artykułem o tym, że urząd miasta przestał być patronem szkółki, co przełożyło się na wyższy czynsz wynajmu boisk, rozgorzała wielowątkowa dyskusja o obecności hiszpańskiej szkółki w
Warszawie.
Na czym polega problem szkółki Barcelony w Warszawie? - Jedyny, jaki był, dotyczył tego, że szkółka zaczynała działać na uprzywilejowanych zasadach. Wchodziła na boiska OSiR na Bemowie, Pradze, Tarchominie i Ursynowie, na czym traciły kluby z tych dzielnic - mówi jeden z trenerów Olimpii.
- Szkółka była uprzywilejowana odgórnie - miała preferencyjne ceny wynajmu boisk, które gwarantował jej pan Wilczyński - dodaje.
- Nas, jako klubu ze swoją bazą treningową,
Barcelona nie obchodziła, dla nas ta szkółka nie jest żadną konkurencją. My nie pobieramy od rodziców dzieci żadnych składek, u nas trenuje się za darmo. Z Olimpii nikt nie pójdzie do Barcelony, gdzie miesięczna składka wynosi 190 zł. My trenujemy tylko dzieci z Woli. Jesteśmy lokalnym, dzielnicowym klubem.
Trener Olimpii zwraca uwagę na problemy, które mogą się pojawić: - Kluby, z których chłopcy przechodzą do Barcelony, nie dostają żadnego ekwiwalentu za wyszkolenie, bo ta szkółka nie uczestniczy w rozgrywkach pod egidą mazowieckiego OZPN. W związku z tym nie dochodzi do zmiany barw.
- Te ekwiwalenty to nie są wielkie kwoty, klub, który oddaje gracza, nie musi ich żądać, ale jednak taka możliwość jest. Pytanie, co będzie dalej - co jeśli
dziecko będzie chciało odejść ze szkółki Barcelony do innego klubu? Nie wiadomo - zastanawia się trener Olimpii.
Czy jego zdaniem szkółka Barcelony proponuje lepszą jakość treningu
dla dzieci? - Dwóch naszych młodszych kolegów podglądało ich zajęcia i są one takie same, jak u nas - uważa nasz rozmówca. - Dzisiaj nie jest już tak, jak kilka czy kilkanaście lat temu, kiedy nie było dostępu do zagranicznych materiałów szkoleniowych. Teraz u nas też jest tak, że do 10-12 lat są to głównie gry i zabawy.
Szkoleniowiec Olimpii nie ma wątpliwości, że miasto powinno przede wszystkim pomagać tym warszawskim klubom, które istnieją. - Szkółka Barcelony jest nastawiona na komercję. Czy dzieci z tej szkółki będą lepszymi piłkarzami? Nie wiem, okaże się za parę lat. Na razie ich działalność to jest czysta komercja.