Sport.pl

TBL. Poliechnika upada i wysyła sygnał: SOS!

Łukasz Cegliński
04.12.2011 , aktualizacja: 04.12.2011 19:45
A A A Drukuj
Trefl Sopot - AZS Politechnika Warszawska 95:72 Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta Trefl Sopot - AZS Politechnika Warszawska 95:72
AZS Politechnika Warszawska przegrała 72:95 w Sopocie z Treflem - to ósma z rzędu porażka warszawiaków, którzy spadają na dno także ze względu na kłopoty finansowe. Trener Politechniki Mladen Starcević na konferencji prasowej wystąpił w koszulce z napisanym flamastrem sygnałem "SOS" i milczał. Potem powiedział, że problemy finansowe są tak duże, że zespół może nie dograć do końca sezonu.
Trener Politechniki Mladen Starcević
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja
Trener Politechniki Mladen Starcević
John Turek (z piłką)
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
John Turek (z piłką)
Trefl Sopot - AZS Politechnika Warszawska 95:72
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Trefl Sopot - AZS Politechnika Warszawska 95:72
SERWISY
Do kuriozalnej sytuacji doszło już przed niedzielnym meczem w Sopocie - koszykarze Politechniki zamiast ustawić się wokół koła na środku boiska, stanęli pod własnym koszem i tylko jeden z nich podszedł do rzutu sędziowskiego. Ale nie podskoczył do góry. Później mecz toczył się w luźnym tempie, Trefl pokonał Politechnikę z łatwością.

Tuż po meczu goście poprosili, żeby ich konferencja prasowa wyjątkowo odbyła się po drużynie miejscowej, czyli inaczej niż traktują wytyczne ligi. Przedstawiciele Politechniki długo zwlekali z wyjściem z szatni, aż w końcu przyszli całym zespołem - za stołem usiedli trener Mladen Starcević oraz Mateusz Ponitka, dziewięciu graczy stanęło za nimi.

Prowadzący konferencję poprosił Starcevicia o ocenę meczu. Chorwat milczał. Minutę, drugą. Po ponowieniu pytania wskazał palcem na białą koszulkę założoną pod marynarkę, na której widniał napisany flamastrem sygnał "SOS".

Padło pytanie z sali: czy ten "SOS" oznacza wołanie o pomoc dla klubu? Starcević odparł wtedy, że tak, bo organizacja wokół zespołu jest dramatyczna. Potem, już po zakończeniu konferencji, trener Politechniki mówił, że koszykarze nie mają wsparcia z miasta, nie mają gdzie trenować, nie dostają pieniędzy na buty, na mieszkania, ani z kontraktów. Chorwat stwierdził nawet, że nie wiadomo czy zespół dogra do końca sezonu.

Reprezentacyjny rzucający Piotr Pamuła, który od tygodnia jest kontuzjowany, grać nie może, ale do Sopotu przyjechał i przebrał się w dres, bo Politechnika do sezonu zgłosiła tylko 10 graczy, a jeśli na do meczu zgłoszonych jest mniej, to klub musi zapłacić karę.

Co na to prezes Politechniki Jolanta Dolecka? - Jestem zdziwiona. Sytuacja nie jest łatwa, ale drużyna buty dostała, lekarza też ma zapewnionego, a trenuje regularnie w hali Koło - powiedziała Dolecka, która o dziwnej konferencji prasowej dowiedziała się od Sport.pl. - Mamy problem z pieniędzmi, z tym będziemy musieli sobie poradzić. Ale pozostałe rzeczy drużyna ma zapewnione.

Czy możliwe jest wycofanie się drużyny z rozgrywek? - Na pewno do końca grudnia podejmiemy jakąś decyzję. Chciałabym bardzo, żeby chłopcy dograli do końca sezonu, ale to będzie zależało od środków finansowych - tłumaczy Dolecka.

Przed sezonem każdy klub TBL musi przedstawić gwarancje budżetowe na minimum 2 mln złotych, by dostać licencję na grę w lidze. Czy obecne braki w kasie oznaczają, że Politechnika przedstawiła wirtualny budżet? - Wie pan, różnie to bywa ze sponsorami - przyznaje prezes. - Polonia miała zapewniony budżet, ale w pewnym momencie okazało się, że środków nie ma. Tak samo jest u nas. Dzisiaj nie wiem, jak to się ułoży, ale mam nadzieję, że w najbliższych dwóch tygodniach wszystko będzie wiadomo.

Koszykarze Politechniki mają jednego sponsora, Mostostal Warszawa. Jego prezes Jarosław Popiołek mówi: - Nie znam sytuacji w klubie tak dobrze, jak pani Dolecka, ale zgadzam się z jej słowami. Koszykarze buty mają, mecze grają, więc organizacja działa. Ale ten ich głos rozpaczy z Sopotu odnosi się do ogólnej sytuacji. Drużyna czuje, że została pozostawiona samej sobie.

Czy Mostostal Warszawa nie ma możliwości wsparcia drużyny, by umożliwić jej dogranie sezonu do końca? - Nie, Mostostal Warszawa nie tylko nie ma możliwości, ale nie ma też zamiaru. Wobec takiej bezczynności i braku wsparcia ze strony władz miasta i środowiska warszawskiego, Mostostal raczej kategorycznie wycofa się ze wspierania sportu w Warszawie i to już w najbliższym czasie - mówi Popiołek.

Politechnika debiutuje w tym sezonie w TBL, choć drużyna niemal w komplecie występowała dwa lata temu w ekstraklasie pod szyldem Polonii 2011. Warszawski zespół, który pięć lat temu zakładali Jarosław Popiołek i Walter Jeklin, a trenował go od początku Starcević jest jedynym w TBL, który gra polskim składem. W nim są m.in. Pamuła oraz 18-letni Ponitka i Michał Michalak, jedni z najbardziej utalentowanych graczy młodego pokolenia w Polsce.

Podziel się