- Mecz stał na bardzo wysokim poziomie - mówił po spotkaniu trener Alessandro Chiappini. - Takiego meczu jeszcze w tym sezonie w polskiej lidze nie widziałem. Szkoda tylko, że przegraliśmy. Moje siatkarki pokazały charakter i mimo że przegrywały w setach 0:2, potrafiły doprowadzić do tie-breaka.
Zanim jednak sopocianki zaczęły grać na poziomie sprzed tygodnia, kiedy bezapelacyjnie pokonały w Ergo Arenie Aluprof (3:1), przeszły długą drogę. W ich grze kulało szczególnie przyjęcie piłki. O dziwo największe problemy miała w tym elemencie gry Dorota Świeniewicz, która, mimo że zdobyła wczoraj 15 punktów, meczu z Muszyną do udanych nie zaliczy.
- Mimo że przegrałyśmy, to cieszymy się, że walcząc z tak klasowym rywalem potrafiłyśmy się podnieść przy wyniku 0:2. Pokazałyśmy też, że nie przez przypadek byłyśmy na pierwszym miejscu w tabeli, a teraz drugim - oceniła kapitan Atomu.
Oprócz szwankującego przyjęcia w pierwszych dwóch setach przyjezdne zawodziły też w ataku. Cieniem samej siebie była Turczynka Ozsoy, która w drugiej części sezonu wyraźnie przechodzi kryzys formy. Odrzucona od siatki nie mogła przebić się przez blok Agnieszki Bednarek-Kaszy i Aleksandry Jagieło. Widząc kłopoty z atakiem Chiappini sięgnął po Ewelinę Sieczkę, która okazała się dżokerem na miarę Katarzyny Koniecznej z meczu z Aluprofem. Tym razem jednak Konieczna mecz obejrzała ze strefy dla rezerwowych, podobnie jak Hiszpanka Amaranta Fernandez Navarro, której włoski szkoleniowiec dał odpocząć i nie wpisał jej do protokołu meczowego.
Kiedy w trzecim secie siatkarki Bogdana Serwińskiego prowadziły czterema punktami (18:14), wydawało się, że Atom do Sopotu wróci bez punktów.
- Trochę pomogliśmy naszym rywalkom pokazać ten wspomniany charakter - mówił po meczu Serwiński. Fenomenalna gra blokiem Kingi Maculewicz [zdobyła w ten sposób 10 punktów!] i rozkręcająca się z akcji na akcję Sieczka dały Atomowi zwycięstwo.
Podobnie było w czwartej partii, kiedy siatkarki z Muszyny straciły wiarę w zwycięstwo za trzy punkty. - Musimy popracować, aby takie przestoje i straty punktów seriami się więcej nie zdarzały - podkreśliła po meczu kapitan Muszyny Jagieło.
Atom doprowadził do tie-breaka, miał w nim nawet piłkę meczową, ale to w Muszynie grała wczoraj Joanna Kaczor. 26-letnia atakująca reprezentantka Polski w kluczowym momencie zdobyła dwa punkty, a mecz zakończyła odradzająca się z meczu na mecz Holenderka Debby Stam-Pilon.
- Zwycięstwo nam się wymykało z rąk, ale dzięki charakterowi, jakie pokazały moje siatkarki, potrafiliśmy przechylić losy spotkania na swoją stronę - cieszył się Serwiński.
Porażka Atomu oznacza, że do ćwierćfinałów to Muszyna najprawdopodobniej przystąpi z pierwszego miejsca. Na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego sopocianki tracą do rywalek dwa punkty.
Polecamy - Zobacz jak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
BPS Muszynianka Muszyna - Atom Trefl Sopot 3:2. Sety : 27:25, 25:19, 22:25, 23:25, 21:19.
Muszynianka: Sadurek, Bednarek-Kasza, Kaczorowska, Kaczor, Gajgał, Jagieło, Zenik (libero) oraz Śrutowska, Stam-Pilon, Wensink, Piątek.
Atom: Świeniewicz, Bełcik, Maculewicz, Dziękiewicz, Fatiejewa, Ozsoy, Maj (libero) oraz Nuszel, Sieczka.
Pozostałe mecze 16. kolejki: Wybrzeże TPS Rumia - Budowlani Łódź 2:3, Tauron Dąbrowa Górnicza - Centrostal
Bydgoszcz 3:0, Stal Mielec - Gwardia
Wrocław 1:3. W poniedziałek: Aluprof
Bielsko-Biała - AZS
Białystok.
TABELA PLUSLIGI KOBIET
| 1. Muszynianka | 16 | 40 | 45:18 |
| 2. Atom | 16 | 38 | 42:18 |
| 3. Tauron | 16 | 30 | 36:24 |
| 4. Gwardia | 16 | 25 | 34:29 |
| 5. Centrostal | 16 | 25 | 31:32 |
| 6. Aluprof | 15 | 22 | 26:27 |
| 7. AZS | 15 | 19 | 27:31 |
| 8. Organika | 16 | 18 | 27:36 |
| 9. Stal | 16 | 18 | 25:37 |
| 10. TPS | 16 | 2 | 7:48 |