Sport.pl

W kasie pusto, legenda odchodzi. Czy to koniec Atomu Trefl Sopot?

Maciej Korolczuk
06.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 09:29
A A A Drukuj
Corina Ssuschke-Voigt (z lewej) i Megan Hodge fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta Corina Ssuschke-Voigt (z lewej) i Megan Hodge
Siatkarki Atomu Trefl Sopot od kilku miesięcy nie dostają pieniędzy, z drużyny uciekają kolejne gwiazdy, w zespole narasta bunt wobec nie dotrzymujących słowa władz klubu. Wczoraj karierę zakończyła legenda polskiej siatkówki i kapitan Atomu Dorota Świeniewicz.
Małgorzata Kożuch
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Małgorzata Kożuch
Corina Ssuschke-Voigt
fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta
Corina Ssuschke-Voigt
Dorota Świeniewicz (nr 3) w barwach Atomu Trefla
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Dorota Świeniewicz (nr 3) w barwach Atomu Trefla
ZOBACZ TAKŻE
Po grudniowo-styczniowej zawierusze, która wymiotła z Atomu w sumie osiem osób wydawało się, że sytuacja się unormuje. Nic z tego. Zaledwie dzień po największym sukcesie w krótkiej, 1,5-rocznej historii klubu, którym było ubiegłotygodniowe zwycięstwo nad Rabitą Baku (3:1) w Lidze Mistrzyń, z drużyną pożegnała się hiszpańska środkowa Amaranta Fernandez Navarro. 28-letnia siatkarka od kilku miesięcy nie otrzymywała pensji i po tym, jak klub nie dotrzymał kolejnego terminu spłaty zaległości, rozwiązała kontrakt. Podobnie zachowała się na przełomie roku Neriman Ozsoy. Wczoraj oficjalnie z powodu zaległości finansowych zakończenie kariery ogłosiła żywa legenda polskiej siatkówki i kapitan Atomu 39-letnia Świeniewicz.

- Odchodzę, bo nie chcę grać w siatkówkę, gdy nie sprawia mi ona już tak wiele radości. Zostawiam w klubie wielu przyjaciół i mam nadzieję, że w tej trudnej sytuacji będą w stanie skupić się na grze. Będę trzymać za nich kciuki - powiedziała była kapitan Atomu.

Właściciel Trefla Kazimierz Wierzbicki o zakończeniu przez nią kariery dowiedział się od nas. - Jestem na targach w Norymberdze, nic o tym nie wiem. Jeśli to się potwierdzi to dla nas i całej polskiej siatkówki wielka strata. Będziemy musieli sobie jakoś z tym poradzić - powiedział "Gazecie" Wierzbicki.

Poza odejściem Ozsoy, Fernandez i Świeniewicz o odejściu myślą też inne siatkarki. Przed niedzielnym meczem z Pałacem Bydgoszcz (3:2) gry odmówiły Niemki Corina Ssuschke-Voigt i Małgorzata Kożuch. Wczoraj odbyły się negocjacje, by zawodniczki wyleciały dziś do Baku. Na warunki klubu zgodziła się Kożuch. Ssuschke-Voigt decyzję o tym, czy poleci z drużyną, ma podjąć tuż przed wylotem.



Według naszych informacji ostatnie pieniądze w klubowej kasie pojawiły się w połowie stycznia, po tym, jak swoją transzę przelało miasto Sopot. Pieniędzy starczyło na najpilniejsze potrzeby, część siatkarek - głównie Polek, które mają niższe kontrakty w złotówkach - otrzymała wypłaty. Ale tylko za grudzień. Jak usłyszeliśmy, to właśnie te zawodniczki są w klubie w najlepszej sytuacji. Pozostałe siatkarki na wypłaty czekają od miesięcy i w każdej chwili - na podobnej zasadzie jak Ozsoy i Fernandez - mogłyby rozwiązać kontrakty. Problem polega na tym, że na rynku nie ma nowych miejsc w pracy (chyba że w Azji), bo w najsilniejszych ligach w Europie nie można już dokonywać transferów.

- Jestem spokojny. W najbliższych kilku dniach sytuacja powinna się unormować - mówi "Gazecie" Prezydent Sopotu Jacek Karnowski. - PGE troszkę zalega nam z pieniędzmi, ale lada dzień powinno się wszystko unormować. To, że w ostatnich tygodniach z klubu odeszło kilku działaczy to nic złego, ale oczywiście szkoda zawodniczek. Jak skomentuję odmowę wyjścia na boisko przez Kożuch i Ssuschke-Voigt? Tak to już jest z zagranicznymi zawodnikami, kiedy występują kilkutygodniowe zaległości. Np. w koszykówce też tak jest, ale mogę zapewnić, że finanse siatkarek nie są zagrożone. Według mojej wiedzy kolejnych odejść raczej nie będzie - mówi Karnowski.

W Sopocie najprawdopodobniej zostaną obie Amerykanki. Według nieoficjalnych informacji Alisha Glass i Megan Hodge są jedynymi siatkarkami Atomu, które nie otrzymały do tej pory ani złotówki! Obie będą chciały jednak dograć sezon do końca, by przed Igrzyskami Olimpijskimi pozostać w meczowym i treningowym rytmie.

O trudnej sytuacji w zespole władze klubu z mediami rozmawiać nie chcą. Prezes Tomasz Słodkowski, odkąd zastąpił Konrada Piechockiego, nie odbiera telefonów. Komentarzy odmawia też dyrektor Grzegorz Zięba. Jak usłyszeliśmy od jednej z siatkarek, władze klubu nie rozmawiają nie tylko z dziennikarzami. Szwankuje też komunikacja wewnątrz drużyny, a siatkarki o tym, co je czeka, dowiadują się z mediów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 2

PlusLiga Kobiet

lpdrużynazw.por.pkt.m.pkt
1BPS Muszynianka1534548:14
2ATOM Trefl Sopot1534346:20
3MKS Dąbrowa Gór.1263440:27
4BKS Bielsko-Biała1263340:33
5KS Pałac Bydgoszcz8102635:35
6PTPS Piła7112230:40
7Budowlani Łódź7112131:38
8Gwardia Wrocław6122129:40
9AZS Białystok5131421:45
10KPSK Stal Mielec3151120:48

  • lider
  • baraże