Litwin, to ostatni nabytek mistrza rundy zasadniczej Tauron Basket Ligi. Trenerowi Karlisowi Muiznieksowi oraz sopockim kibicom jest on jednak dobrze znany, gdyż w barwach Trefla występował dwa sezony temu.
- Nasza obecna pozycja w tabeli nie jest przypadkiem, bo nasza drużyna już pokazała, że potrafi wygrać z każdym. Na pewno jesteśmy gotowi, by podjąć wyzwanie, jakim jest walka o
złoto - twierdzi dla Dziennika Bałtyckiego Kuzminskas.
Litwin w obecnych rozgrywkach wystąpił w dwóch ostatnich meczach Trefla. Z każdym spotkaniem wydać progres w jego "mizernych" statystykach. W pierwszym starciu z PGE
Turów Zgorzelec Litwin zdobył punkt i zbiórkę (7 min. gry), w kolejnym starciu z AZS Koszalin miał już 2 pkt. i 2 zbiórki (13 min.). Kuzminskas prezentuje więc zgoła odmienną formę od tej z sezonu 2009/2010, kiedy to był liderem sopockiej drużyny.
- Teraz muszę złapać rytm. Zdaję sobie sprawę, że gdy ostatnio występowałem w Treflu, byłem jedynym centrem i grałem po ponad 30 minut, a teraz jest tu John Turek, który zalicza się do czołówki środkowych w lidze. Tak czy owak, mam nadzieję, że gdy odzyskam optymalną dla mnie formę, to wydatnie pomogę drużynie w decydujących momentach sezonu - dodaje Kuzminskas.