Mistrzowie Polski z Gdyni mają w obecnych rozgrywkach najsłabszy skład od lat. Do tego, w tym sezonie Prokom, oprócz przegranego meczu o Superpuchar Polski z Polpharmą Starogard Gdański, nie grał jeszcze z żadną polską drużyną. bo był zwolniony z pierwszego etapu
TBL.
- Liczyliśmy po cichu, że trafimy na drużynę z Gdyni, ponieważ na pewno wielu kibiców chciałoby zobaczyć taką konfrontację. Na pewno Ergo Arena wypełniłaby się po brzegi. Jednakże losowanie okazało się nieco inne. Cały czas możemy się jednak z nimi zmierzyć w półfinale Pucharu Polski - mówi Dylewicz dla portalu SportoweFakty.pl.
W ćwierćfinale los skojarzył Trefla z Czarnymi. Może się więc zdarzyć, że w środę na boisko Ergo Areny wyjdą mistrz (Trefl) i wicemistrz rundy zasadniczej Tauron Basket Ligi.
- Teoretycznie będziemy faworytem. Chociażby z racji tego, że będziemy grali u siebie. Nie możemy jednak zapomnieć o sile Czarnych, którzy udowodnili w tym sezonie, że są mocnym zespołem. Różnica między naszą drużyną a Czarnymi jest naprawdę znikoma i na wynik spotkania na pewno znacząco będzie wpływać dyspozycja dnia. Bardzo chcemy pojechać do Zielonej Góry [18 i 19 lutego zostanie tam rozegrany Final Four PP] i zdobyć puchar - dodaje Dylewicz.