Choć do końca pierwszej rundy sezonu pozostała jeszcze jedna kolejka, to Trefl już teraz może być pewny, że lepszego bilansu zwycięstw i porażek nikt mieć nie będzie. Pierwszym zwiastunem takiego stanu rzeczy była czwartkowa wygrana Energi Czarni Słupsk nad ówczesnym wiceliderem TBL PGE Turów Zgorzelec. Po tym meczu sopocianom wystarczyło wygrać w sobotę przed własną publicznością z AZS, aby mieć zapewniony najlepszy bilans. Sprawa wydawała się nieco trudniejsza w połowie starcia. Koszalinianie prowadzili bowiem 40:37. Przyjezdni byli zabójczo skuteczni w rzutach za trzy punkty - w całym meczu trafili 11 razy na 14 oddanych rzutów! W drugiej połowie sobotniego meczu, Trefl ograniczył jednak pozostałe atuty gości. Natomiast w ataku sopocian świetnie funkcjonowali wszyscy gracze pierwszej piątki, a to pozwoliło przejąć kontrolę nad wynikiem spotkania. A gdyby tylko Trefl lepiej wykonywał rzuty wolne - sopocianie wykorzystali zaledwie pięć rzutów na 12 prób ich - zwycięstwo byłoby bardziej okazałe.