- Najważniejsze, że udało nam się wygrać, co nas bardzo cieszy. Analizując statystyki widać wyraźnie, że mieliśmy lepszą skuteczność w rzutach za trzy punkty niż za jeden. To mocno zaskakujące - dziwił się Koszarek. - Myślę, że w kolejnych spotkaniach musimy poprawić defensywę i wtedy będziemy prezentować się zdecydowanie lepiej - dodał rozgrywający Trefla. Na słabą grę swojego zespołu w obronie narzekał również trener sopocian Karlis Muiznieks. - Szanujemy zespół z Koszalina, ale jeśli chcemy wygrywać i dobrze grać, musimy grać cały czas agresywnie w obronie i zachować koncentrację przez całe spotkanie. Ciszy to, że skuteczna gra w ostatnich minutach spotkania dała nam zwycięstwo, ale w innych meczach może to nie wystarczyć. Tak jak graliśmy w końcówce z AZS w kolejnych meczach musimy grać od pierwszych minut - podkreślił Muiznieks.
Mimo porażki z postawy swoich koszykarzy zadowolony był za to trener AZS Andriej Urlep. - W pierwszej kwarcie wykorzystaliśmy dekoncentrację i rozluźnienie Trefla. Później z kolei to mój zespół miał problemy ze skutecznością, co od razu wykorzystali sopocianie. Martwi mnie również zbyt duża liczba zbiórek rywali na naszej tablicy, co zaważyło w końcówce na wyniku spotkania - przyznał szkoleniowiec AZS.