Sport.pl

PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot 86:87. Horror z happy-endem

kom
28.01.2012 , aktualizacja: 28.01.2012 19:51
A A A Drukuj
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Koszykarze Trefla Sopot po raz drugi w tym sezonie pokonali PGE Turów Zgorzolec. Podopieczni Karlisa Muiznieksa zwyciężyli Turów 87:86 i są coraz bliżej zajęcia pierwszego miejsca w tabeli przed drugą fazą rozgrywek TBL

Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Sopocianie od początku spotkania z Turowem wypracowali sobie kilkupunktową przewagę, którą udało im się utrzymać niemal do końca pierwszej kwarty. Niemal, bo gospodarze dzięki skutecznej Johna Edwardsa oraz celnym rzutom za trzy punkty Ronalda Moore'a i Michała Jankowskiego zakończyli tę część meczu prowadząc 23:22.

W drugiej kwarcie sopocianie od początku narzucili rywalom swój styl gry, wykorzystując dobrze spisującego się pod koszem Johna Turka. Trefl wzmocnił również defensywę, dzięki czemu był w stanie zneutralizować siłę ataku Turowa. Gospodarzom zdarzały się proste straty, przestrzelone rzuty i błędy 24 sekund. Dzięki temu na przerwę podopieczni Karlisa Muiznieksa schodzili z siedmiopunktowym prowadzeniem.



Dobra gra Trefla w drugiej kwarcie była jednak tylko przedsmakiem tego, co pokazali sopocianie w kolejnych 10 minutach. Skuteczna gra Filipa Dylewicza i Adama Waczyńskiego pozwoliła zwiększyć prowadzenie gości do 13 punktów. To prowadzenie rozluźniło nieco koszykarzy z Sopotu, którzy pozwolili graczom ze Zgorzelca na częściowe odrobienie strat. Końcówka tej kwarty to prawdziwy wyścig na celne rzuty za trzy punkty. Na rzuty Moore'a i Daniela Kickerta skutecznie odpowiadali Łukasz Koszarek i Waczyński. Po trzech kwartach Trefl prowadził 67:59 i wydawało się, że będzie w stanie bez większych problemów utrzymać prowadzenie do końca spotkania. Zgorzelczanie odzyskali jednak inicjatywę i wiarę w zwycięstwo i po ambitnej pogoni udało im się doprowadzić do remisu 81:81 na dwie minuty przed końcem spotkania. Z wojny nerwów obronną ręką wyszli jednak sopocianie, choć na 50 sekund przed końcem celny rzut Aarona Cela za trzy punkty dał Turowowi jednopunktowe prowadzenie. W kolejnej akcji odważnym wejściem pod kosz dwa punkty zdobył Waczyński, czym zapewnił swojej drużynie cenne wyjazdowe zwycięstwo. Losy meczu próbował jeszcze odwrócić Moore, ale jego rzut spod kosza okazał się niecelny.

PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot 86:87. Kwarty 23:22, 14:22, 22:23, 27:20

PGE Turów: Moore 14 (3), Cel 13 (1), Jackson 6 (1) Wysocki 5 (1), Gustas 4 oraz Edwards 22, Jankowski 8 (2), Kickert 7 (1), Chyliński 5 (1), Lauderdale 2, Mielczarek 0.

Trefl: Turek 22, Waczyński 19, Dylewicz 18 (2), Koszarek 13 (2), Wiśniewski 6 (1) oraz Cummings 4, Mallet 4, Kuzminskas 1, Stefański 0

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

PLK 2011

lpdrużynaz-ppkt.
GRUPA I (1-6)
1Asseco Prokom8 - 21.800
2Trefl Sopot25 - 91.735
3Anwil Włocławek22 - 121.647
4Zastal Zielona Góra21 - 131.618
5Energa Czarni Słupsk20 - 141.588
6PGE Turów Zgorzelec19 - 151.559
GRUPA II (7-14)
7Śląsk Wrocław25 - 1363
8AZS Koszalin23 - 1561
9Kotwica Kołobrzeg18 - 2056
10Siarka Jezioro Tarnobrzeg17 - 2155
11Polpharma Starogard Gd.15 - 2353
12PBG Basket Poznań11 - 2749
13AZS Politechnika Warszawska11 - 2748
14ŁKS Łódź7 - 3144