Tuż przed meczem Trefl przygotował dla rywala małą niespodziankę. W składzie sopockiej drużyny brakowało Chrisa Burgessa. Amerykański center, który jeszcze w poprzednim sezonie był filarem Zastalu, w obecnych rozgrywkach okazał się jednym z największych rozczarowań w Treflu. Wystarczyło spojrzeć w jego statystyki, aby stwierdzić, że z postawą Burgessa jest coś nie tak. W poprzednim sezonie średnie środkowego wynosiły 13,6 pkt. i 9,4 zbiórki. W obecnych rozgrywkach jego zdobycze spadły do 6,2 pkt i 8 zbiórek. Podobno Amerykanin nie potrafił poradzić sobie z rolą rezerwowego, w którą to nie wcielał się od dawna. Z tego powodu czuł się źle w sopockiej drużynie i postanowił ją opuścić. Nowego pracodawcę znalazł w Portoryko, gdzie zapewne będzie zarabiał więcej niż w Treflu. Nazwisko następcy Burgessa mamy poznać już w środę.
Mecz z Zastalem sopocianie zaczęli jednak tak, jakby czuwał nad nimi zły duch Burgessa. Brakowało dokładności w ataku, a obrony praktycznie nie było. W zespole gości szalał lider Walter Hodge. Kiedy Amerykanin zdobywał swój siódmy punkt w pierwszej kwarcie, Zastal prowadził w 5. minucie 15:2. I na tym skończyła się dobra gra gości. Na przełamanie 2 pkt. zdobył Filip Dylewicz, następnie świetnie zaczął rozumieć się z kolegami Adam Waczyński. Po jego asyście i punktach w dwóch kolejnych akcjach w 9 min. Trefl przegrywał tylko 16:17. Na koniec pierwszej kwarty na boisku pojawił się Marcin Stefański i to on stał się bohaterem kolejnych minut. Najpierw wyprowadził sopocian na prowadzenie 20:19. Następnie, już w drugiej kwarcie, zbierał, rozgrywał, rzucał i kiedy w 15 min. miał już 9 pkt., Trefl wygrywał 33:25. Zastal wydawał się kompletnie zagubiony. Głównie dlatego, że Łukasz Wiśniewski, swoją defensywą skutecznie zniechęcał do gry Hodge'a. Nowej drużynie nie potrafił pomóc także Pervis Pasco, dla którego spotkanie w Ergo Arenie było debiutem w
TBL. Amerykaninowi zdecydowanie brakowało zgrania z zespołem.
Drugą połowę Trefl zaczął więc od rzutów wolnych Łukasz Koszarka, a po chwili prowadził już 59:39. Pomimo lekkiego rozluźnienia sopocian w czwartej kwarcie i zmiany pozycji przez Hodge'a (bez punktu w drugiej połowie) z rozgrywającego na rzucającego obrońcę, prowadzenie gospodarzy już do końca meczu nie było ani przez chwilę zagrożone.
Trefl Sopot - Zastal Zielona Góra 84:67. Kwarty: 20:19, 22:14, 27:16, 15:18.
Trefl: Dylewicz 22 (1), Turek 17, Koszarek 13, Wiśniewski 12, Waczyński 9 (1) oraz Stefański 10, Mallett 1, Szymkiewicz 0, Cummings 0.
Zastal: Hodge 13 (1), Archibeque 10, Chanas 9 (1), Stelmach 8 (2), Matczak 0 oraz Flieger 10 (1), Pasco 9, Mirković 8, Sroka 0, Dłoniak 0.
Pozostałe wyniki 23. kolejki: Polpharma Starogard Gdański - PBG Basket Poznań 65:67,
Energa Czarni Słupsk - Śląsk Wrocław 76:65, Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 79:84, AZS
Politechnika Warszawska - Siarka Jezioro Tarnobrzeg 85:85, ŁKS Łódź - AZS Koszalin 0:20 (walkower). Pauzuje Kotwica
Kołobrzeg.
TABELA TBL
| 1. Trefl | 21 | 37 | 1743:1526 |
| 2. Energa Czarni | 21 | 36 | 1665:1507 |
| 3. PGE Turów | 20 | 35 | 1588:1346 |
| 4. Anwil | 21 | 35 | 1685:1615 |
| 5. Zastal | 21 | 34 | 1717:1617 |
| 6. AZS Koszalin | 21 | 32 | 1656:1622 |
| 7. Kotwica | 21 | 32 | 1586:1568 |
| 8. Śląsk | 21 | 32 | 1648:1586 |
| 9. Siarka | 21 | 30 | 1703:1791 |
| 10. PBG Basket | 22 | 29 | 1547:1689 |
| 11. Polpharma | 21 | 28 | 1621:1727 |
| 12. AZS Politechnika | 21 | 26 | 1557:1712 |
| 13. ŁKS | 22 | 24 | 1414:1824 |