Za wprowadzenie Day'a do
gry i drużyny Prokom zapłacił wysoką cenę. Amerykanin, który w tym sezonie grał w egzotycznych ligach w Kuwejcie i Libanie, do Gdyni przyleciał dopiero w czwartek. A jego debiut wypadł w meczu z silnym rywalem, który też walczy o awans z grupy.
Day wszedł na boisko już w trzeciej minucie (zmienił Jerela Blassingame'a), ale od razu było widać, że jest zagubiony. Trener Tomas Pacesas zdjął go więc już po niewiele ponad minucie. Kolejne zmiany w pierwszej połowie były podobne. Pod koniec pierwszej kwarty był nawet moment, że kiedy z powodu dwóch szybkich fauli z parkietu musiał zejść Blassingame, Pacesas zostawił na ławce także Day'a, a rozgrywanie powierzył duetowi Michael Kuebler - Przemysław Zamojski.
Debiut Day'a wypadł słabo. Zarówno, kiedy Amerykanin grał jako rozgrywający, jak i wtedy, kiedy był na boisku razem z Blassingame'em i grał jako rzucający. Pacesas już przed meczem w Wilnie podkreślał jednak, że w porównaniu z resztą zespołu Day ma zaległości treningowe i kiedy tylko je nadrobi, będzie w stanie pomóc drużynie. W Wilnie Amerykanin zagrał 10 minut, trafił 1 z 6 rzutów z gry, miał po jednej asyście i zbiórce.
Ale w Wilnie zawiódł nie tylko on. Słabe spotkanie rozegrał też m.in. lider Prokomu Donatas Moteijunas, który chciał się pokazać w meczu z rodakami. Litwin do przerwy nie zdobył nawet punktu, a do tego miał już trzy faule. W drugiej połowie się obudził, w czwartej kwarcie trafił dwie ważne trójki, ale w całym spotkaniu spudłował wszystkie siedem rzutów za dwa.
Mimo to mistrzowie Polski mieli szanse na niespodziankę.
Minutę przed końcem, po wolnych najlepszego w Prokomie Blassingame'a, przegrywali tylko 52:56, a pół minuty później 54:57. W Lietuvosie po wolnym trafili jednak Tyrese Rice i Steponas Babrauskas i to starczyło gospodarzom do wygranej.
W lidze VTB Prokom rozegra jeszcze trzy mecze, ale po porażce w Wilnie szanse na awans z grupy (cztery drużyny) graniczą z cudem.
Lietuvos Rytas Wilno - Asseco Prokom Gdynia 59:54. Kwarty: 13:11, 16:15, 15:9, 15:19.
Lietuvos Rytas: Valanciunas 13, Roberts 10 (2), Seibutis 7, Jomantas 6, Rasić 4 oraz Babrauskas 10 (1), Rice 9, Smaradziski 0, Katelynas 0.
Asseco Prokom: Blassingame 19 (1), Motiejunas 10 (2), Łapeta 4, Zamojski 2, Szczotka 0 oraz Hrycaniuk 8, Day 4 (1), Witka 3 (1), Frasunkiewicz 2, Kuebler 2, Seweryn 0.
TABELA GRUPY B | 1. CSKA | 11 | 21 | 941:721 |
| 2. Spartak | 11 | 20 | 824:735 |
| 3. Azovmash | 13 | 20 | 972:960 |
| 4. Lietuvos Rytas | 12 | 19 | 918:872 |
| 5. Nymburk | 12 | 18 | 913:907 |
| 6. Asseco Prokom | 13 | 18 | 937:951 |
| 7. Lokomotiw | 11 | 17 | 846:827 |
| 8. Jenisej | 12 | 15 | 904:1001 |
| 9. Mińsk-2006 | 13 | 14 | 935:1216 |