Alonzo Gee, który obecny sezon zaczynał w Asseco Prokom Gdynia, świetnie radzi sobie w NBA. Imponuje nie tylko niezłymi statystykami, ale i wyjątkowo efektownymi akcjami.
Gee rozpoczął sezon w Gdyni, był gwiazdą Prokomu, ale na początku listopada niespodziewanie... uciekł z Polski. Wysłał tylko SMS do trenera Prokomu Tomasa Pacesasa, w którym przepraszał jego oraz kolegów i napisał, że wraca do Stanów, bo tak będzie lepiej dla jego rodziny, a poza tym lokaut w NBA zbliża się do końca.
Rozgrywki najlepszej ligi świata ruszyły pod koniec grudnia i Gee znów jest ważnym graczem Cavs. Co prawda w tym sezonie w żadnym z 20 meczów nie wyszedł w pierwszej piątce, ale jest pierwszym rezerwowym i gra średnio 26 minut. Rzuca średnio 8,3 pkt., ma 3,8 zbiórki i 1,6 asysty. Najwięcej punktów - 15, zdobył w pierwszym spotkaniu z Toronto Raptors, w dziewięciu meczach rzucał 10 lub więcej punktów.
Cavaliers zajmują obecnie 9. miejsce w Konferencji Wschodniej i walczą o play-off.
Gee, podobnie jak w Prokomie, imponuje w NBA efektownymi akcjami. Także przeciwko największym potęgom.
Zobacz genialną akcję Alonzo Gee z ostatniej nocy z 31 stycznia z meczu przeciwko Boston Celtics, który Cavaliers przegrali 90:93.
A tu niesamowita akcja Alonzo Gee z 24 stycznia z przegranego 85:92 meczu z Miami Heat.