Od poprzedniego meczu Prokomu minęło aż 18 dni i taka przerwa wyraźnie posłużyła mistrzom Polski. Gdynianie grali szybko w ataku (zwłaszcza Jerel Blassingame) i twardo w obronie. W kilku akcjach, zwłaszcza w pierwszej połowie, rywale nie potrafili nawet oddać rzutu albo naciskani przez obrońcę wyrzucali piłkę w aut. Prokom zagrał już bez Olivera Lafayette'a (gra teraz w Turcji), więc jedyny rozgrywający Blassingame rzadko schodził z boiska - zagrał 35 minut, miał siedem asyst. A kiedy już to robił, grę prowadził Michael Kuebler.
Prokom wygrał mecz, dzięki któremu znów wrócił do walki o wyjście z grupy (cztery drużyny), a wiele wskazuje na to, że sprawa ewentualnego awansu mistrzów Polski może się rozstrzygnąć 13 lutego, kiedy gdynianie zagrają w Wilnie z Lietuvosem Rytas.
W meczu z Nymburkiem w składzie Prokomu był już Robert Witka, który wraca do formy po kontuzji ścięgna Achillesa, ale na boisko jeszcze nie wszedł.
Asseco Prokom Gdynia - Nymburk 77:66. Kwarty: 19:6, 15:15, 23:14, 20:31.
Asseco Prokom: Motiejunas 21 (2), Blassingame 12 (2), Zamojski 11 (3), Hrycaniuk 10, Szczotka 2 oraz Seweryn 12 (4), Dmitriew 3 (1), Frasunkiewicz 2, Łapeta 2, Kuebler 2.
Nymburk: Benda 10, Pumplra 7, Wilson 5 (1), Simmons 0, Lawrence 0 oraz Abrams 19 (3), Palyza 12 (3), Sokolowski 7 (1), Lenzly 3 (1), Necas 3, Naymick 0, Kremen 0.
TABELA GRUPY B | 1. CSKA | 10 | 19 | 855:640 |
| 2. Spartak | 10 | 18 | 767:687 |
| 3. Nymburk | 12 | 18 | 913:907 |
| 4. Azovmash | 11 | 17 | 840:833 |
| 5. Asseco Prokom | 11 | 16 | 802:806 |
| 6. Lietuvos Rytas | 10 | 15 | 758:756 |
| 7. Lokomotiw | 10 | 15 | 759:763 |
| 8. Jenisej | 9 | 12 | 688:725 |
| 9. Mińsk-2006 | 11 | 11 | 780:1045 |