Sport.pl

Robert Witka z Asseco Prokom Gdynia: Po kontuzji nie ma śladu

gesi
26.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 20:41
A A A Drukuj
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
- Teraz muszę się skupić na nadrabianiu zaległości jeśli chodzi o siłę, a przede wszystkim granie. Choć przymusowa przerwa, którą miałem, nie oznacza, że nic nie robiłem - mówi Robert Witka, który znów jest koszykarzem Asseco Prokom Gdynia.
Robert Witka
Fot. Renata Dšbrowska / Agencja Gazeta
Robert Witka
ZOBACZ TAKŻE
Witka doznał kontuzji ścięgna Achillesa w czwartym spotkaniu serii finałowej z Turowem Zgorzelec w poprzednim sezonie. Po ośmiu miesiącach wrócił do zdrowia i podpisał nowy kontrakt z Prokomem.

- Po kontuzji nie ma już najmniejszego śladu. Teraz muszę skupić się na nadrabianiu zaległości jeśli chodzi o siłę a przede wszystkim granie. Przymusowa przerwa, którą miałem nie oznacza jednak, że nic nie robiłem. Ostatnie pół roku spędziłem we Wrocławiu, gdzie mocno pracowałem nad odbudową mięśni oraz ogólnej koordynacji. Była to żmudna i ciężka praca, którą jednak musiałem wykonać. Teraz potrzebuję tylko czasu na boisku aby ograć się na nowo - mówi Witka na oficjalnej stronie gdyńskiego klubu.

Ile czasu zajmie mi powrót do pełni formy? - Trudno powiedzieć, bo nigdy wcześniej nie miałem tak długiej przerwy i nie odniosłem tak poważnej kontuzji. Fizycznie czuję się dobrze, muszę tylko złapać rytm grania. Na moje oko za jakieś 2-3 tygodnie powinno być wszystko, tak jak trzeba. Treningi treningami, ale mecze meczami i o tym też trzeba pamiętać. Jest mi o tyle łatwiej, że większość chłopaków znam z poprzedniego sezonu i to z pewnością pomaga mi również w powrocie na parkiet - podkreśla koszykarz.

Witka przyda się Prokomowi zwłaszcza od momentu, kiedy drużyna z Gdyni zacznie grę w lidze polskiej (pod koniec lutego). W lidze jest bowiem przepis, że na boisku musi być non stop przynajmniej dwóch Polaków.

- Poziom ligi jest wyższy niż rok temu - analizuje Witka. - Jest kilka zespołów, na które trzeba uważać. Jest Zielona Góra, która jest groźna już nie tylko na własnym parkiecie, są nieobliczalne Kotwica czy Siarka. W gronie najmocniejszych zespołów, oczywiście oprócz obrońcy tytułu, stawiam jednak Turów, Anwil, Czarnych oraz Trefla.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

PLK 2012

lpdrużynaz-ppkt.
GRUPA I (1-6)
1Asseco Prokom8 - 21.800
2Trefl Sopot25 - 91.735
3Anwil Włocławek22 - 121.647
4Zastal Zielona Góra21 - 131.618
5Energa Czarni Słupsk20 - 141.588
6PGE Turów Zgorzelec19 - 151.559
GRUPA II (7-14)
7Śląsk Wrocław25 - 1363
8AZS Koszalin23 - 1561
9Kotwica Kołobrzeg18 - 2056
10Siarka Jezioro Tarnobrzeg17 - 2155
11Polpharma Starogard Gd.15 - 2353
12PBG Basket Poznań11 - 2749
13AZS Politechnika Warszawska11 - 2748
14ŁKS Łódź7 - 3144

  • lider
  • play-off
  • play-off